czwartek, 30 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Balladyny, Lilli, Mariana| CZ: Blahoslav
Glos Live
/
Nahoru

Świadkowie historii mieszkają po sąsiedzku  | 27.03.2026

Często mieszkają niedaleko, a ich historie wystarczyłyby na książkę. Mowa o bohaterach projektu adresowanego do starszych uczniów szkół podstawowych organizacji pozarządowej „Post Bellum” z Pragi pn. „Historie naszych sąsiadów”. W czwartkowe popołudnie w czeskocieszyńskiej „Strzelnicy” zostały przedstawione losy siedmiorga z nich. W sposób poruszający i lekki zarazem.

Ten tekst przeczytasz za 7 min. 30 s
Świadkowie historii. Od lewej siedzą Stefania Piszczek, żona Milana Rašíka i Anna Ševečkowa. Fot. Beata Schönwald

Historie sąsiadów opowiadane są od dziesięciu lat w całej RC. Na Zaolziu zostały zaprezentowane piąty raz. Pięciominutowe reportaże audio, video lub w formie komiksu ze świadkiem historii w roli głównej tworzą sami uczniowie. W czasie finałowego przeglądu cała ekipa rozwija temat na scenie przed publicznością i jury.

W tym roku takich ekip spotkało się na „Strzelnicy” siedem. Trzy z nich wystawiły podstawówki z polskim językiem nauczania w Czeskim Cieszynie, Hawierzowie-Błędowicach i Karwinie. Wraz z reprezentacjami szkół przyjechali również samorządowcy. Tego rodzaju wsparciem cieszyła się m.in. młodzież z Cierlicka, Jabłonkowa oraz miasta gospodarza. – Wartością tego projektu jest wsłuchanie się w to, co ktoś starszy, bardziej doświadczony chce nam opowiedzieć. Wygrywa ten, kto potrafi dobrze słuchać – podkreślił wiceburmistrz Czeskiego Cieszyna Vít Slováček.
 
GALERIE Historie sąsiadów
 
O tym, że pisanie historii rozpoczyna się od słuchania, przekonali się sami uczniowie. Pracę nad projektem rozpoczynali od rozmowy z wybranym przez siebie bohaterem. Dopiero na tej podstawie tworzyli dokument filmowy, w którym wypowiedzi świadka historii przeplatali zdjęciami archiwalnymi oraz grafiką, łącząc w ten sposób przeszłość z teraźniejszością. Jak zauważyła bowiem prowadząca to finałowe spotkanie koordynatorka projektu „Post Bellum” Barbara Konderla, „przeszłość nie jest zamknięta w podręcznikach szkolnych, ale jest stale żywa, przemawia do nas, ma wpływ na nasze decyzje, a często powraca w postaci, w jakiej byśmy się tego nie spodziewali”. Przywoływane zaś wspomnienia przypominają o takich fundamentalnych wartościach, jak wolność, odwaga i odpowiedzialność.

Dziadkowie też mogą opowiadać

Zanim ruszyła seria prezentacji, niejako na rozgrzewkę, zabrzmiały dwie piosenki w wykonaniu uczennicy Polskiego Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie Klaudii Kantor. Potem uwaga obecnych skupiła się na wielkoformatowym ekranie, na którym wyświetlano wyniki kilkumiesięcznej pracy szkolnych zespołów. Zgodnie z założeniami projektu, swoich bohaterów wybrały one ze swojego otoczenia, spośród sąsiadów, dziadków lub znanych postaci życia publicznego.

W gronie swoich bliskich znaleźli świadków historii uczniowie Szkoły Podstawowej i Przedszkola z Polskim Językiem Nauczania w Karwinie oraz Szkoły Podstawowej Grabina w Czeskim Cieszynie. Ta pierwsza przybliżyła perypetie życiowe sięgające czasów II wojny światowej emerytowanej nauczycielki i działaczki harcerskiej Stefanii Piszczek.

– To było akurat po całym zamieszaniu wokół „Tacy Jesteśmy” i tak się złożyło, że najpierw odmówiłam udziału. Ale ponieważ mam w tej grupie prawnuka, ostatecznie zgodziłam się na to i zaprosiłam ich do siebie. Wynik ich pracy dziś oglądałam pierwszy raz. Jestem pod wrażeniem, że z tego mojego opowiadania potrafili zrobić taki materiał i oddać sens tej historii – powiedziała „Głosowi” Stefania Piszczek, siedząca w pierwszym rzędzie razem z pozostałymi bohaterami reportaży.

Z kolei losy pastora ewangelickiego Jana Wacławka zostały przedstawione przez jego wnuczkę i jej szkolne koleżanki. – Wolność, prawda i miłość muszą zwyciężyć. O nie należy walczyć. Jednak najtrudniej jest walczyć o miłość, która wymaga, by czasami zrezygnować z czegoś, poświęcić się dla bliźniego – przekonywał duchowny w zamieszczonym w reportażu przesłaniu do potomnych.

Piosenkarka i polityk  

Na osobistości, których nazwiska znane są daleko poza naszym regionem, postawiła młodzież ze Szkoły Podstawowej i Przedszkola z Polskim Językiem Nauczania w Hawierzowie-Błędowicach i Polskiej Szkoły Podstawowej w Czeskim Cieszynie. Błędowiczanie opowiedzieli historię pochodzącej z Trzyńca aktorki musicalowej, piosenkarki zwanej czarnym motylem czeskiego szansonu oraz nauczycielki muzyki Renaty Drössler z domu Worek. – Podążajcie za swoimi marzeniami, nie dajcie się zniechęcić, ale wierzcie w siebie i przyjcie do przodu, bo mówi się, że psy szczekają, ale wóz jedzie dalej – nawoływała do odwagi młode pokolenie.

Czeskocieszyńscy uczniowie zaprosili do udziału w projekcie Andrzeja Febra, senatora oraz wójta Stonawy, który uratował tę wioskę przed zagładą. – To było bardzo miłe zaskoczenie, kiedy uczniowie zwrócili się do mnie. Dzięki temu projektowi miałem okazję powrócić do wspomnień i podsumować swoje życie. Jestem górnikiem, człowiekiem twardym, ale łezka zakręciła mi się w oku, kiedy obejrzałem dziś efekt naszej współpracy. Gratuluję uczniom realizacji, bo chyba lepiej nie można było tego zrobić – ocenił polityk.

Dobra dziennikarska robota

Ciekawego sąsiada w sensie dosłownym wybrali do swojego reportażu uczniowie Szkoły Podstawowej w Cierlicku. Zapalony radiowiec Milan Rašík opowiedział w nim o tym, jak zakładał zaraz po aksamitnej rewolucji popularną w swoim czasie cierlicką rozgłośnię Radio Hrad. Z kolei czeska młodzież z Gnojnika postanowiła upamiętnić dorobek życiowy emerytowanej nauczycielki Anny Ševečkowej, angażującej się przez pół stulecia w szkolnym teatrze amatorskim. Najmłodszym świadkiem historii była natomiast Kristýna Nešetřilowa, która przyjechała do Jabłonkowa ze stolicy, żeby opowiedzieć uczniom o poszukiwaniach swoich żydowskich przodków – Olgi, Emila i ich córki Lisellot Fischgrundów mieszkających przed wybuchem II wojny światowej w okazałej willi w Jabłonkowie.

„Historie naszych sąsiadów” opowiedziane przez młodzież szkolną były odkrywcze, fascynujące i zarazem dające do myślenia. Ich pracę, jak również zaangażowanie nauczycieli prowadzących docenili w czwartek jurorzy, wywodzący się z szeregów pedagogów, dziennikarzy i historyków. – Rośnie nam nowa generacja, która potrafi coś, co jest nie tylko dla dziennikarza ważne i zasadnicze – znaleźć ciekawego bohatera, wysłuchać go, odnaleźć fascynującą historię i tak ją opowiedzieć, żeby wryła się do pamięci – oceniła Halina Szczotka, redaktor naczelna „Zwrotu”.

– Dzisiejsze popołudnie pokazało nam, że pamięć nie jest tylko kwestią przeszłości, ale także tego, kim jesteśmy i w jaki sposób myślimy – podsumowała z kolei Barbara Konderla, która przez cały czas trwania procesu twórczego współpracowała z poszczególnymi szkołami.

Zarówno uczestniczący w projekcie uczniowie, jak i nauczyciele otrzymali pamiątkowe certyfikaty i upominki. – To wymagało naprawdę dużo pracy. Rozpoczęliśmy ją na przełomie października i listopada, a od stycznia spotykaliśmy się już regularnie co tydzień. Dzięki temu projektowi nauczyliśmy się z sobą współpracować, organizować różne rzeczy, odnaleźć czas na sprawy, na które wcześniej nie poświęcaliśmy go – przyznała w rozmowie z „Głosem” Magdalena Pastuszkowa, członkini karwińskiej ekipy, działającej pod kierunkiem dyrektora Tomasza Śmiłowskiego.

Nad pracą dzieci z Błędowic czuwała Anna Pomykacz, Cieszyniaków prowadziła Ewa Mencner.



Może Cię zainteresować.