Przed wizytą
w teatrze od sutereny po sam dach odbyła się konferencja prasowa z udziałem radnego
województwa morawsko-śląskiego ds. kultury i ochrony zabytków Petera Harvánka,
szefowej Cieszyńskiego Centrum Teatru i Kultury, będącego tzw. czwartą sceną
teatru, Petry Slováček-Rypienowej, głównego kierownika budowy PSP Construction
a.s. Radomíra Vyčesanego, dyrektora PROFURE studia Zdeňka Mička oraz dyrektora
Teatru Cieszyńskiego Petra Kracika.
Zakrojony na
szeroką skalę remont teatru trwał niedługo, bo od kwietnia ub. roku do września
br. Zrealizowany został dzięki pomysłowi stworzenia w nim przestrzeni
kreatywnej pn. Cieszyńskie Centrum Teatru i Kultury, otrzymując wsparcie
finansowe Unii Europejskiej w wys. 111,5 mln koron. – Kiedy pisaliśmy ten
projekt, mieliśmy nadzieję, że być może jakoś się uplasujemy, że zostaniemy w
Pradze zauważeni. Jednak stał się cud i był to jeden z najlepszych
złożonych projektów. Otrzymaliśmy pieniądze, ale pod warunkiem, że zdążymy w
tak krótkim czasie. To było szaleństwo – skomentował Kracík, precyzując, że
wniosek został złożony w 2023 roku, a rok później prace szły już pełną parą.
Ideę
Cieszyńskiego Centrum Teatru i Kultury przedstawiła dziennikarzom jego
kierowniczka. Jak zaznaczyła, punktem wyjścia wszystkich podejmowanych przez
nie działań będzie teatr, na który będą nawiązywały kolejne aktywności
literackie, edukacyjne czy rękodzielnicze. – Plusem naszego projektu było to,
że chodzi o miejsce na granicy, w którym otwieramy przestrzeń twórczą dla
wszystkich kategorii wiekowych – podkreśliła Slováček-Rypienowa.
GALERIA Teatr po remoncie
Właśnie od
pomieszczeń, w których CCTiK będzie prowadzić zajęcia, rozpoczęto zwiedzanie
odnowionego teatru. Dziennikarze pod przewodnictwem dyrektora odwiedzili
planetarium z 40 miejscami siedzącymi, przygotowany na wiosenno-letnie
miesiące ogródek na dachu z barem, a przede wszystkim dużą salę teatralną
zmodernizowaną na miarę XXI wieku. Po remoncie może się ona pochwalić akustyką
i oświetleniem najwyższej jakości oraz nowoczesną kolorystyką. Widownia na 353
osób ma białą podłogę i czarne siedzenia. – Najpierw byłem tym zaskoczony, ale okazało
się, że dzięki takiemu rozwiązaniu przestrzeń staje się bardziej kameralna, a
aktor ma bliżej do odbiorcy i łatwiej może nawiązać z nim kontakt –
stwierdził z zadowoleniem Petr Kracik.