wtorek, 10 lutego 2026
Imieniny: PL: Elwiry, Elizy, Jacka| CZ: Mojmír
Glos Live
/
Nahoru

To nie jest pogrzeb górnictwa…  | 05.02.2026

Druga część środowych uroczystości związanych z zakończeniem wydobycia węgla w Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim odbyła się po południu w Ostrawie. Przez miasto przeszedł pochód górniczy, w katedrze Boga Zbawiciela została odprawiona msza święta za górników.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Pochód górniczy dochodzi do katedry Boga Zbawiciela.

Pochód z udziałem stowarzyszeń górniczych z Czech, Polski i Słowacji, na czele z górniczą orkiestrą dętą, uformował się przed ratuszem w Śląskiej Ostrawie. Miejsce miało symboliczne znaczenie, ponieważ właśnie w tej części dzisiejszej metropolii znaleziono przed ok. 250 laty węgiel kamienny.

Celem pochodu była katedra Boga Zbawiciela w Morawskiej Ostrawie. Do umundurowanych górników, kierownictwa spółki węglowej OKD i jej gości dołączyła pokaźna grupa mieszkańców i przyjezdnych. Przed katedrą stanęła replika ostatniego wózka z węglem z kopalni ČSM, przy niej trzymali wartę honorową ratownicy górniczy. Ratownicy i górnicy w mundurach, ze sztandarami i czeską flagą narodową pełnili także straż w katedrze. Mszy świętej przewodniczył biskup ostrawsko-opawski Martin David. – To wydarzenie być może napełnia nas smutkiem, ale nie chciałbym, aby atmosfera była pogrzebowa. To nie jest pogrzeb górnictwa. Chciałbym, abyśmy pozwolili, żeby przez smutek przebiło się światło wdzięczności, ponieważ mamy powody, aby dziękować: za dwa i pół wieku ciężkiej i ofiarnej pracy, za to, co górnictwo dało regionowi ostrawsko-karwińskiemu. Nie możemy także zapomnieć o tych, którzy zginęli podczas wykonywania pracy górniczej – powiedział biskup na początku liturgii. W homilii bp David nawiązał do fragmentu z Ewangelii o tym, jak Jezus wsiadł do łodzi rybackiej i kazał Piotrowi wypłynąć na głębię, choć ten nie był o tym przekonany, ponieważ przez całą noc niczego nie złowili. Porównał górników pracujących w głębi ziemi do rybaków wypływających na głębię. Podkreślił także, że choć władze w pewnych okresach historii starały się wyrugować Boga z życia górników, nie udało się go usunąć z górniczego pozdrowienia „Zdařbůh” („Szczęść Boże”). Wielokrotnie zabrzmiało ono w środę zarówno w Stonawie, jak i w Ostrawie.

Biskup Martin David porównał w homilii górników do biblijnych rybaków. Fot. Danuta Chlup

W homilii bp David nawiązał do fragmentu z Ewangelii o tym, jak Jezus wsiadł do łodzi rybackiej i kazał Piotrowi wypłynąć na głębię, choć ten nie był o tym przekonany, ponieważ przez całą noc niczego nie złowili. Porównał górników pracujących w głębi ziemi do rybaków wypływających na głębię. Podkreślił także, że choć władze w pewnych okresach historii starały się wyrugować Boga z życia górników, nie udało się go usunąć z górniczego pozdrowienia „Zdařbůh” („Szczęść Boże”). Wielokrotnie zabrzmiało ono w środę zarówno w Stonawie, jak i w Ostrawie.

 
GALERIE Pochód górniczy i msza
 

Modlitwę wiernych czytali przedstawiciele siedmiu zawodów górniczych. Dary ofiarne nieśli: dyrektor generalny OKD Roman Sikora, rzeczniczka spółki Barbora Černá-Dvořákowa oraz – w imieniu wszystkich miejscowości, w których działały kopalnie – senator obwodu karwińskiego Andrzej Feber i prezydent Ostrawy Jan Dohnal. Prócz chleba i wina ofiarowano także bryłę węgla i kask górniczy. Chór młodzieżowy „Permoník” z Karwiny śpiewał do mszy. Były także polskie akcenty – język polski zabrzmiał podczas czytania z Pisma Świętego i modlitwy eucharystycznej.

Straż honorowa w katedrze. Fot. Danuta Chlup

Msza zakończyła się czeskim hymnem narodowym i hymnem górniczym. Długo biły katedralne dzwony, obwieszczające koniec pewnej epoki.


Może Cię zainteresować.