sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

XIX Festiwal Piosenki Dziecięcej. Pierwsze koty za płoty  | 11.03.2026

Połowa pierwszego etapu XIX Festiwalu Piosenki Dziecięcej, imprezy skierowanej do uczniów polskich szkół podstawowych na Zaolziu, już za nami. Dziś w Ośrodku Kultury „Strzelnica” odbyły się eliminacje tego popularnego konkursu. Jutro część druga. Ten drugi, czyli finał, odbędzie się w sobotę 16 maja w Domu Kultury im. Petra Bezruča w Hawierzowie.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Niektórym z wykonawców towarzyszył zespół tancerzy... Fot. NORBERT DĄBKOWSKI

W tegorocznych festiwalowych przesłuchaniach startowali uczestnicy w trzech kategoriach wiekowych solistów oraz w kategoriach duetów i zespołów. Jury utworzone z kompozytorów, muzyków, pedagogów, związanych z ważnymi ośrodkami muzycznymi w RC i w Polce, w składzie: Jiří Pospíšil, Michal Smolan, Zbigniew Siwek, Karol Pyka i Aleksandra Zeman, wysłuchało wielu wykonawców, by później na tej podstawie wyłonić spośród nich finalistów. – W tym roku mamy nieco mniej uczestników niż w poprzedniej edycji, która pod względem liczby zgłoszeń była wyjątkowa. Swoje reprezentacje wystawiło w tym roku pięć małoklasówek – z Olbrachcic, Oldrzychowic, Stonawy, Milikowa i Mostów koło Jabłonkowa. Jeśli natomiast chodzi o pełnoklasowe szkoły podstawowe, to w tym konkursie biorą udział wszystkie z wyjątkiem tradycyjnie już Lutyni Dolnej i zaskakująco również Karwiny – poinformował „Głos” Leszek Kalina, prezes Polskiego Towarzystwa Artystycznego „Ars Musica”, które zorganizowało eliminacje wspólnie z Centrum Pedagogicznym dla Polskiego Szkolnictwa Narodowościowego w Czeskim Cieszynie.


W środę o godz. 9.00 wyszły na scenę Irena Włosok z córką Alą, by zainaugurować pierwszy dzień przesłuchań. Aby przełamać niepewność uczestników, przekonywały, że tremę mają „nawet najwięksi artyści, tylko że nauczyli się ją zmieniać w energię do śpiewania”. Radziły też, żeby zaśpiewać jak najlepiej, a przy tym dobrze się bawić.
– Bo w muzyce chodzi przede wszystkim o radość, o emocje i odwagę, by stanąć na scenie i powiedzieć: „Hej, to ja, posłuchajcie mojej piosenki”.Właśnie z takim podejściem wyszła na scenę pierwsza uczestniczka środowych eliminacji startująca w kategorii uczniów klas 1.-3., Amelka Zientek z Polskiej Szkoły Podstawowej w Czeskim Cieszynie. – Miałam piosenkę o lecie. Dobrze mi się śpiewało, wcale się nie bałam – stwierdziła po występie.
 
GALERIE Eliminacje do FPD: dz. 1. | Zdjęcia: Norbert Dąbkowski
 
O tym, że nie warto się bać, przekonywała swoją koleżankę szkolną Terezkę Sikorę Zosia Uher z błędowickiej podstawówki. – Byłam już tutaj w drugiej klasie i wiem, że nie warto się bać. Po prostu wyjdziesz na scenę, trochę ochłoniesz, zaśpiewasz i wrócisz – zdradziła jej swój sposób na udany występ. Jednak nawet jurorzy wiedzą, że nerwy mogą zrobić swoje. Dlatego też związany od lat z tym konkursem Jiří Pospíšil życzył młodym wykonawcom, żeby im „nie trzęsły się kolana i głos”. – To, że zostaliście tutaj wybrani, oznacza, że jesteście dobrzy – zaznaczył.
Cały tekst do przeczytania w piątkowym drukowanym „Głosie”.



Może Cię zainteresować.