środa, 19 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Emilii, Julinana, Konstancji| CZ: Ludvík
Glos Live
/
Nahoru

Zaolziański ślad w Gdyni | 14.08.2026

Józef Kiedroń z Błędowic Dolnych, jako minister przemysłu i handlu w rządzie Władysława Grabskiego, doprowadził do zawarcia umowy kredytowej z konsorcjum francusko-polskim na budowę portu w Gdyni i mocno angażował się w to przedsięwzięcie. Z inicjatywy Józefa Szymeczka i Kongresu Polaków w RC Gdynia nadała jednej ze swoich ulic imię Józefa Kiedronia. Warto o tym pamiętać w 100-lecie nadania praw miejskich Gdyni oraz Roku Miasta Gdyni ustanowionym przez Senat RP.

Ten tekst przeczytasz za 7 min. 45 s
Port w Gdyni dziś. Nie wiadomo, jak potoczyłaby się historia, gdyby nie zaangażowanie mieszkańca Zaolzia. Fot. Gdynia.pl

Jeśli wybieracie się nad Bałtyk i planujecie odwiedzić Gdynię, zajrzyjcie do nadmorskiej dzielnicy Orłowo, najdroższej i najbardziej prestiżowej lokalizacji tego miasta. Znajdują się tam dwu- i trzypiętrowe budynki estetycznie wkomponowane w nadmorskie otoczenie, przypominające luksusowe wille. Ich ceny to istne szaleństwo – przekraczają 24 tys. zł za metr kwadratowy (ok. 138 tys. koron!), a całe nieruchomości kosztują średnio od 1,6 mln do 2,6 mln zł (około 9-14,6 mln koron). Właśnie w tej dzielnicy zlokalizowana jest ulica Józefa Kiedronia, której nazwę nadano na mocy uchwały Rady Miasta z 29 października 2014 r.

Józef Kiedroń był przedwojennym ministrem przemysłu i handlu, mocno zaangażowanym w budowę portu i miasta Gdyni – uzasadniał wówczas przewodniczący Komisji Statutowej Rady Miasta Gdyni Andrzej Kieszek. I tak nowo wybudowana droga wewnętrzna pomiędzy ul. Orłowską a Spacerową w Gdyni otrzymała nazwę „Józefa Kiedronia”. 

Zaolziacy nad morzem
Było to zwieńczenie starań Kongresu Polaków w RC, który z inicjatywy Józefa Szymeczka, ówczesnego prezesa Kongresu, postulował takie uhonorowanie wybitnego mieszkańca Zaolzia, który zapisał się w historii Gdyni.

Ulica Józefa Kiedronia w Gdyni znajduje się w prestiżowej dzielnicy tego miasta. Fot. Google Maps

– Kiedy w 2008 roku rozpoczynaliśmy projekt „Zielonej szkoły nad Bałtykiem” dla uczniów polskich szkół podstawowych, chcieliśmy pokazać, że niektórzy Zaolziacy mieli coś wspólnego z morzem – tłumaczy Józef Szymeczek, dziś wiceprezes Kongresu Polaków w RC. – Przypomniała mi się wówczas osoba Józefa Kiedronia, który jako minister w rządzie Grabskiego doprowadził do budowy portu w Gdyni. Wtedy podjęliśmy starania o nazwanie jednej z gdyńskich ulic imieniem Józefa Kiedronia. Dzięki tym działaniom, w które zaangażował się także prof. Tadeusz Stegner, udało się to zrealizować. Chcieliśmy, żeby nad polskim morzem został zaolziański ślad – dodaje.

W tę inicjatywę zaangażowała się również pisarka i miłośniczka regionu Władysława Magiera. Nie tylko pomogła zgromadzić wiele informacji na temat Józefa Kiedronia, które zostały wykorzystane jako argument przemawiający za upamiętnieniem tej postaci z Zaolzia w Gdyni, ale też napisała książkę biograficzną „Sierota ministrem. Józef Kiedroń 1879-1932”.

Zdeterminowany i wytrwały
Józef Kiedroń urodził się 23 marca 1879 roku w Błędowicach Dolnych, w chłopskiej rodzinie Józefa i Marianny z Jaworków. Po czterech klasach szkoły ludowej w Datyniach Dolnych, gdzie ojciec miał gospodarstwo, rozpoczął naukę w gimnazjum realnym w Cieszynie. Mimo dobrych wyników w klasie drugiej musiał opuścić szkołę z powodów rodzinnych i ekonomicznych – w tym czasie został bowiem sierotą. Po śmierci najpierw ojca, a następnie matki, utrzymywał się samodzielnie. Pracował w cieszyńskiej drukarni Prochaski, by następnie zostać górnikiem.
Jego determinacja i wytrwałość w łączeniu ciężkiej pracy z nauką przyniosły efekt. Zdolnym uczniem zainteresował się pastor zboru w Błędowicach, zdobywając dla niego zasiłek. W efekcie Józef Kiedroń ukończył szkołę z wyróżnieniem i rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej. Po roku przeniósł się do Akademii Górniczej w Leoben w Austrii, gdzie należał do związku studentów polskich ze Śląska Cieszyńskiego „Znicz” oraz organizacji studentów polskich „Promień”. Studia ukończył w 1902 roku.

Następnie jako inżynier rozpoczął pracę w kopalni Eleonora w Dąbrowie, należącej do Witkowickiego Towarzystwa Górniczo-Hutniczego. 1 sierpnia 1905 r. ożenił się z działaczką społeczną Zofią Kirkorową z domu Grabską, siostrą przyszłego premiera i ministra. Poznał ją w Bystrej, w sanatorium, gdzie leczył się z arytmii serca. – Byli wspaniałym małżeństwem, mającym wspólne cele: pracę narodową – zauważa Władysława Magiera w biografii Kiedronia.
Józef Kiedroń (pierwszy z prawej siedzący za stołem) odegrał kluczową rolę w budowie portu w Gdyni. Fot. NAC

Józef Kiedroń doprowadził do powstania polskich szkół w Dziećmorowicach i Dąbrowie, a w kolejnych latach także w Radwanicach, Hermanicach i Kończycach Małych oraz Polskiego Gimnazjum Realnego im. Juliusza Słowackiego w Orłowej.

W październiku 1918 r. zainicjował powstanie Rady Narodowej Śląska Cieszyńskiego i opracował projekt przyłączenia Księstwa Cieszyńskiego do Polski. Sam Kiedroń nie został członkiem Rady, w której zamiast niego zasiadła jego żona Zofia Kirkor-Kiedroniowa. Z inicjatywy Józefa Kiedronia Rada przyjęła 30 października 1918 r. projekt proklamacji dotyczącej włączenia tego obszaru do państwa polskiego.

Po agresji czechosłowackiej w styczniu 1919 roku został razem z rodziną aresztowany. Jesienią 1919 roku, gdy trwały przygotowania do plebiscytu na Śląsku Cieszyńskim, rodzina Kiedroniów była szykanowana. Sam Kiedroń 15 maja 1920 roku został zabrany do więzienia, a w drodze został ciężko pobity przez czeskie bojówki. Trafił do szpitala w Orłowej.

Zapisany w historii portu
W lipcu 1920 roku został członkiem polskiej delegacji na konferencję państw Ententy w Spa, lecz nie miał żadnego wpływu na decyzje dotyczące losów Śląska Cieszyńskiego. Opuścił Dąbrowę i podjął pracę w Dyrekcji Głównej Państwowych Zakładów Górniczo-Hutniczych w Warszawie. Wraz z Wojciechem Korfantym pracował w Polskim Komisariacie Plebiscytowym przy przygotowaniach do plebiscytu na Górnym Śląsku.

Po wybuchu III powstania śląskiego jego zadaniem było utrzymanie wydobycia węgla oraz zapewnienie dalszego funkcjonowania przemysłu. Udało się tego dokonać m.in. dzięki przybyciu do Polski polskich inżynierów z terenów Zagłębia Karwińsko-Ostrawskiego, zwalnianych z pracy na Zaolziu przez władze czechosłowackie.

Po ogłoszeniu decyzji o podziale Górnego Śląska między Polskę i Niemcy przeniósł się w styczniu 1922 r. do Warszawy, gdzie został mianowany przez Józefa Piłsudskiego dyrektorem Departamentu ds. Śląskich w Ministerstwie Przemysłu i Handlu.

19 grudnia 1923 r. został mianowany ministrem przemysłu i handlu w rządzie Władysława Grabskiego, swojego szwagra. Był znany jako zwolennik oszczędnego wydatkowania pieniędzy publicznych i silnej waluty. Z myślą o rozwoju eksportu polskiego węgla drogą morską doprowadził do zawarcia 4 lipca 1924 r. umowy kredytowej rządu z konsorcjum francusko-polskim na budowę portu w Gdyni.
Władysława Magiera przytacza opinię „Gazety Porannej”, która pisała wprost, że „inżynier Kiedroń był pierwszym ministrem Polski, który rozwarł drogę naszą na szerokie horyzonty”.

W publikacji „Port Gdynia 1920–1924. Akty prawne. Dokumenty. Sprawozdania stenograficzne” autorstwa dr. Jarosława Drozda z Uniwersytetu Gdańskiego i dr. Krzysztofa Chalimoniuka z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdyni można znaleźć umowę na budowę portu w Gdyni zawartą 4 lipca 1924 r., kosztorys i zakres robót, a także warunki i przepisy techniczne – wszystko podpisane przez ministra przemysłu i handlu Józefa Kiedronia.

– Budowa portu w Gdyni należy dzisiaj do najlepiej rozpoznanych i najmocniej utrwalonych w pamięci zbiorowej przedsięwzięć II Rzeczypospolitej – wskazują autorzy tej pracy, prezentując w niej najważniejsze akty oraz dokumenty parlamentarne i rządowe, które tworzyły formalnoprawne ramy tego przedsięwzięcia. A Zaolziak Józef Kiedroń z Błędowic Dolnych odegrał w tym wszystkim kluczową rolę.


Może Cię zainteresować.