2 maja: Dzień Polonii oraz flagi RP | 02.05.2026
2 maja
obchodzimy ustanowiony w 2002 roku Dzień Polonii i Polaków za
Granicą, a także zainicjowany w 2004 r. Dzień Flagi Rzeczypospolitej
Polskiej. Tego dnia prezydent Karol Nawrocki wręczy, na wniosek szefa MON, 12
nominacji na stopnie generalskie i admiralski.
Ten tekst przeczytasz za 4 min.
Od 2002 r. 2
maja obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Święto
państwowe ustanowione zostało przez Sejm RP z inicjatywy Senatu RP. W ten
sposób uhonorowano osoby żyjące poza granicami Polski, które zabiegały o polską
niepodległość oraz wyrażały swoje przywiązanie do Rzeczypospolitej.
2 maja
obchodzimy również Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Nowelizacja
ustawy o godle, barwach i hymnie RP, która ustanowiła to święto, weszła w życie
w 2004 roku. Polskie barwy narodowe kształtowały się na przestrzeni wieków i
mają jako jedne z nielicznych w świecie pochodzenie heraldyczne. Wywodzą się z
barw herbu Królestwa Polskiego i herbu Wielkiego Księstwa Litewskiego. 7 lutego
1831 roku Sejm Królestwa Polskiego podjął specjalną ustawę dotyczącą barw
polskiej flagi. Wcześniej obok barw biało-czerwonych używane były także inne
barwy.
W Dniu Flagi
do szkół mundurowych trafi pierwsze 16 flag państwowych, które powiewały na
Pałacu Prezydenckim. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował,
że odbędzie się to w południe podczas uroczystości nominacji generalskich.
Szef senackiej komisji polonijnej Bogdan Borusewicz proponuje, by zmienić prawo i umożliwić finansowanie prosto z Senatu organizacji polonijnych działających w Unii Europejskiej. Obecnie Polonia finansowana jest przez pośredników, co w liście do marszałek Senatu skrytykował senator Piotr Masłowski.
Senator Piotr Masłowski (klub
senacki Nowa Polska – Centrum) napisał list do marszałek Senatu, w którym
zarzuca, że środki finansowe Senatu dla organizacji polonijnych przekazywane są
poza kontrolą państwa, w sposób nietransparentny, uznaniowy i nie tam, gdzie
powinny trafić. Powodem – jak pisze w liście – jest fakt, że pieniądze te
rozdzielane są nie przez Kancelarię Senatu, tylko tzw. organizacje parasolowe.
Przewodniczący senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą i były marszałek Senatu Bogdan Borusewicz (KO) potwierdził w rozmowie z PAP, że finansowanie przez Senat organizacji polonijnych odbywa się przez pośredników. Wynika on z tego, że ustawa o finansach publicznych zakazuje finansowania wprost podmiotów zagranicznych. Zatem by organizacje polonijne, działające w innych państwach, mogły otrzymać pieniądze, Kancelaria Senatu musi skorzystać z pośrednictwa polskich organizacji.
– Taki sposób rozdzielenia
pieniędzy jest zgodny z obowiązującym prawem. Beneficjentami końcowymi są
organizacje, które są poza Polską. Ustawa o finansach publicznych zakazuje ich
finansowania, w związku z tym muszą być organizacje pośredniczące, które są w
Polsce - wyjaśnił Borusewicz.Zwrócił uwagę, że system ten
ma wiele zalet. – Jeśli ktoś się nie rozliczy z przyznanych pieniędzy lub
nastąpi jakiś przekręt, nie występujemy w sądzie w Brazylii, tylko w sądzie w
Polsce w stosunku do podmiotu polskiego, który pośredniczy. I jesteśmy w stanie
odzyskać te pieniądze - wyjaśnił.
Zdaniem Borusewicza trzy
organizacje – Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Fundacja Wolność i Demokracja
oraz Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” im.m Jana Olszewskiego – mają
największe doświadczenie w sprawach polonijnych. – To jest historyczny zwyczaj,
że współpracujemy właśnie z nimi, mamy do nich zaufanie – podkreślił.
Borusewicz dodał, że jego
zdaniem obecny system można zmodyfikować. – Zasada, że korzystamy z organizacji
pośredniczących stworzona została wtedy, gdy nie byliśmy w Unii. Moim zdaniem
powinna nadal dotyczyć organizacji działających w krajach poza Unią – zaznaczył
Borusewicz. – Byłbym zwolennikiem, by tak zmienić prawo, by można było
finansować organizacje polonijne działające w Unii Europejskiej bezpośrednio. W
ramach Unii jesteśmy w stanie skutecznie kontrolować sposób rozdysponowywania
tych pieniędzy – dodał.