Z redakcyjnej poczty: Sentymentalna podróż śladami tradycji i historii | 19.05.2026
Nasza
niezwykła przygoda rozpoczęła się podczas 99. Babskiego Balu w
Hawierzowie-Błędowicach, gdzie spotkali się członkowie Klubu Młodych PZKO z lat
70. ze starej Karwiny. Organizatorami wydarzenia była rodzina Kołorzów
z Datyń Dolnych, kontynuująca piękną tradycję, ponieważ pierwszy Babski
Bal organizowali jeszcze ich praprzodkowie, a później przez długie lata ich
ojciec – Alfred Kołorz.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 60 s
Budynek dawnej polskiej szkoły. Fot. ARC
Podczas
wspólnej zabawy pojawiło się pytanie: kiedy i gdzie odbył się pierwszy bal?
Chęć poznania historii tej wyjątkowej tradycji sprawiła, że w kwietniu
zostaliśmy zaproszeni na wycieczkę krajoznawczą do Datyń Dolnych.
Ta
malownicza miejscowość jest położona na pograniczu powiatów karwińskiego i
frydecko-misteckiego oraz dwóch wiosek: Datyń Dolnych i Błędowic Górnych. W
latach 1938-39 była również granicą Polski i
Czechosłowacji, a od marca 1939 Polski i Protektoratu Czech i Moraw. Datynie
Dolne zachwyciły nas spokojną atmosferą, pięknem przyrody oraz bogatą historią.Mieliśmy okazję podziwiać zielone wzgórza, tradycyjną zabudowę oraz
liczne ścieżki prowadzące przez lasy i pola.
Przewodnikiem po miejscowości był Stanisław Kołorz, który z pasją
opowiadał o historii Datyń Dolnych oraz dawnych zwyczajach ich mieszkańców.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły zabytkowa drewniana dzwonnica, odnowiony budynek
dawnej polskiej szkoły, a także stare gospodarstwa przypominające o
wieloletnich tradycjach tej wioski.
Uczestnicy
wydarzenia na tle drewnianej dzwonnicy. Fot. ARC
Uczestnicy mogli również zobaczyć
zabudowania związane ze znanymi osobistościami, na przykład Janem Pawłem II czy
Józefem Kiedroniem, byłym ministrem przemysłu i handlu RP.
Po trzygodzinowym spacerze organizatorzy przygotowali także wspólnego
grilla, dzięki czemu mogliśmy spędzić miłe popołudnie w serdecznej atmosferze,
pełnej wspomnień i rozmów.
Wycieczka była nie tylko okazją do odpoczynku na łonie natury, ale
również cenną lekcją historii i lokalnej tradycji. Datynie Dolne po raz kolejny
udowodniły, że nawet niewielkie miejscowości potrafią zachwycić swoim urokiem,
historią i niezwykłą gościnnością.
Aleksandra Lugsch