Zdaniem Danuty Chlup: Miło szaleć, kiedy czas po temu | 21.09.2021
Ostatnio bardzo dużo się dzieje. Tak, jakby organizatorzy wszystkich tradycyjnych imprez, jak również inicjatorzy nowych przedsięwzięć chcieli zdążyć, nim ktoś zatrzyma tę rozpędzoną karuzelę.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s
Fot. Norbert Dąbkowski/Canva
Słyszałam to zresztą z wielu ust: „Nie zwlekamy, organizujemy imprezę teraz, bo kto wie, czy nie czeka na nas następny lockdown”.
Jestem optymistką i wierzę, że kolejnego zamykania ludzi w domach i izolacji społecznej już nie będzie, a przynajmniej nie na taką skalę, jak miało to miejsce na przełomie ubiegłego i bieżącego roku. Cieszy mnie fakt, że ludzie podczas długich pandemicznych miesięcy nie doszli do wniosku, że wygodniej im nic nie robić i nigdzie nie chodzić, bo kultura serwowana z telewizora i komputera w zupełności im wystarcza.
Tegoroczne babie lato obfituje w wydarzenia. Instytucje kultury i społecznicy działający w sektorze non profit dwoją się i troją, organizując dożynki, festyny, wycieczki, koncerty, festiwale, prelekcje, spotkania autorskie. Centrum Polskie Kongresu Polaków przygotowało Dni Polskie w trzech miastach. Wróciły wykłady MUR-u, odbył się wznowiony festiwal filmowy w Cierlicku. Tyle tych wydarzeń, aż człowiek nieraz żałuje, że nie wszędzie może być, nie we wszystkim może uczestniczyć.
Cieszmy się tym i wierzmy, że nie będziemy ponownie zmuszeni zadowolić się wirtualnym światem. Ten prawdziwy jest przecież o tyle ciekawszy i bardziej kolorowy.