środa, 26 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Ireneusza, Konstantego, Marii| CZ: Luděk
Glos Live
/
Nahoru

Oko w dymku (2). Przy dźwiękach fado | 22.07.2026

Rok 1968 budzi odmienne skojarzenia u Czechów i Polaków. A jeszcze inne u Portugalczyków. Upadek dyktatora Antónia de Oliveiry Salazara (dosłowny, bo 3 sierpnia 1968 roku polityk spadł z krzesła, doznając udaru mózgu, co ostatecznie doprowadziło do końca jego rządów) jest punktem wyjścia pięknie narysowanej i opowiedzianej historii lekarza Fernanda Paisa, którego beztroskie – wydawałoby się – życie odmieni spotkanie z pewnym dzieciakiem, João Magalhãsem.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Przejmująca okładka zapada w pamięć na długo. Fot. Łukasz Klimaniec

Autorem komiksu „Przy dźwiękach fado” jest Nicolas Barral, świetny francuski rysownik, którego kreska stanowi połączenie realistycznego i humorystycznego stylu. „Przy dźwiękach fado”, którego Barral jest nie tylko rysownikiem, lecz także scenarzystą, nie jest jednak humorystyczną opowiastką (choć nie brakuje tam zabawnych momentów).

To poruszająca opowieść o trudnej rzeczywistości portugalskiego społeczeństwa zmęczonego życiem pod autorytarnymi rządami, a zarazem spojrzenie w burzliwą przeszłość bohatera, która zdeterminowała jego życie. Jego pacjentami nie są bowiem wyłącznie osoby zgłaszające się z różnymi dolegliwościami, ale również więźniowie przetrzymywani i maltretowani przez PIDE (portugalską tajną policję polityczną – główne narzędzie represji autorytarnego reżimu Salazara – red.).

Czytelna narracja i wręcz filmowe kadrowanie umiejętnie budują atmosferę. Fot. Łukasz Klimaniec

Barral nie ukrywa, że pomysł na „Przy dźwiękach fado” narodził się po lekturze książki Antonia Tabucchiego „Twierdzi Pereira”, opowiadającej o budzeniu się sumienia w czasach autorytaryzmu. Rysując historię Fernanda Paisa zabrał czytelników w świat trudnych wyborów i moralnych dylematów. Zawadiacko i czarująco uśmiechający się z kart komiksu lekarz równie sugestywnie wypada jako człowiek zafrasowany. Retrospektywy, w których poznajemy jego przeszłość, Barral przedstawia w kolorach sepii, co pozwala płynnie podążać za całą historią.

Czytelna narracja i wręcz filmowe kadrowanie umiejętnie budują atmosferę – tak jest na przykład wtedy, gdy wraz z lekarzem podążamy śladem małego João, który przemyka lizbońskimi ulicami, a następnie kopie piłkę na podwórku. A przejmująca okładka komiksu, przedstawiająca cienie żołnierzy pałujących ludzi na tle lizbońskiej mozaiki oraz głównego bohatera kroczącego melancholijnym krokiem, zapada w pamięć na długo. Podobnie jak sama historia. „Przy dźwiękach fado” to komiks, który z pewnością przypadnie Państwu do gustu.



Może Cię zainteresować.