Wimbledon: Morawskie derby dla Lindy Noskowej. To był piękny, emocjonujący finał | 11.07.2026
Tenisowy Wimbledon był w sobotę świadkiem epickich morawskich derbów
w finale najważniejszego Wielkiego Szlema w sezonie. Triumfatorką tegorocznej
edycji została Linda Noskowa, która w pięknym finale pokonała Karolínę Muchową
w trzech setach 6:2, 5:7, 6:3.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Linda Noskowa (z lewej) i Karolína Muchowa podczas uroczystej ceremonii. Fot. print screen
Cały tenisowy świat zobaczył w sobotni wieczór na własne
oczy, że czeska tenisowa szkoła to nie wymysł działu PR, ale piękna, namacalna
rzeczywistość. Po Janie Nowotnej (1998), Petře Kwitowej (2011, 2014), Markécie Vondroušowej (2023) i Barboře Krejčíkowej (2024) 11 lipca 2026 czeski kobiecy tenis doczekał
się piątej triumfatorki w Londynie. Pochodząca ze Wsecina, trenująca w klubie w Przerowie
21-letnia Linda Noskowa stoczyła fantastyczną walkę ze swoją koleżanką z
reprezentacji, urodzoną w Ołomuńcu Karolíną Muchową.
Widzowie na centralnym korcie w Wimbledonie przecierali oczy
ze zdumienia zwłaszcza w drugim i trzecim secie, w którym obie zawodniczki pokazały
pełnię swoich możliwości. Po w miarę gładko wygranym przez Noskową pierwszym secie,
od drugiej partii mecz zamienił się w prawdziwą reklamę tenisa. Muchowa w
drugim secie przegrywała już 2:5, ale była w stanie podnieść się z kolan i doprowadzić
drugi set do zwycięskiego końca. W decydującej partii to jednak młodsza o osiem lat Noskowa zachowała więcej zimnej krwi, lepiej poskromiła swój serwis i
nerwy, wygrywając 6:3.
Obie finalistki w otoczeniu największych sław tenisa, show-biznesu
i światowej polityki zgromadzonych na trybunach centralnego kortu w Wimbledonie
nie zapomniały o najważniejszym – podziękować kibicom za doping i emocje w tym pięknym spektaklu, a rodzicom
za wsparcie w trakcie całej, nierzadko trudnej kariery. Tradycji w finale stało się zadość – trofeum dla zwyciężczyni oraz przegranej w finale Wimbledonu przekazała księżna Kate, podczas owacji na stojąco.