_-_transp.png)
Bezbarierowe domki szeregowe, a przed każdym miejsce na samochód. Dwa pokoje, kuchnia oraz łazienka dostosowana do potrzeb osób, którym poruszanie się o własnych siłach sprawia coraz więcej kłopotu. To, zdaniem radnego Suchej Górnej, Mariana Weisera, idealne rozwiązanie dla tych, którzy jesień życia chcą przeżyć „na poziomie”.
Czy jednak znajdzie się dosyć chętnych, których będzie na to stać i czy w końcowym efekcie domki nie będą stały puste? Sucha Górna należy do tych miejscowości, w których gros zabudowań tworzą domki jednorodzinne. I chociaż w centrum wioski stoi osiedle mieszkaniowe, a gminie w ciągu minionego ćwierć wieku udało się wybudować dwa domy opieki społecznej oraz mieszkania socjalne dla niemajętnych rodzin, według Weisera, wciąż jeszcze pozostała luka do wypełnienia.
– Mam na myśli te małżeństwa, które przez większość życia mieszkały we własnym domku jednorodzinnym – razem z dziećmi, a czasem także z rodzicami. Zbliżając się do sześćdziesiątki, stwierdzają jednak, że w domu zostali już tylko we dwoje i wcale nie potrzebują do szczęścia ośmiu pomieszczeń. Ci ludzie nie chcą jednak rezygnować z pewnych standardów, do których byli przyzwyczajeni. Stąd pomysł wybudowania szeregowców – mówi radny.
Cały artykuł w sobotnim, papierowym "GL".