piątek, 15 maja 2026
Imieniny: PL: Dionizego, Nadziei, Zofii| CZ: Žofie
Glos Live
/
Nahoru

Człowiek spełniony | 20.12.2015

Ireneusz Dudek, rocznik 1951, katowiczanin, przykładny mąż i ojciec, który jest jak wino – im starszy, tym lepszy. Od 1991 roku organizuje Rawa Blues Festiwal, największe wydarzenie bluesowe w Polsce. Wydał kilkanaście płyt, czuje się spełniony muzycznie i życiowo. Mimo przeciwności, chorób, przedwczesnej śmierci córki, ma w sobie ogromne pokłady radości życia, empatii i entuzjazmu. Jak mówi, przez życie prowadzi go Bóg. Bez niego wszystko byłoby inne, gorsze. W tym tygodniu udzielił redakcji „Głosu Ludu” wywiadu, który ukaże się we wtorkowym, świątecznym wydaniu gazety.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Ireneusz Dudek. Fot.Rawablues.pl

 

Dzwoni do pana kolejny dziennikarz. Jaka wtedy pojawia się myśl: znowu to samo, te same pytania, podobne odpowiedzi czy może jednak inspiracja, że można powiedzieć coś nowego do kolejnej gazety?

To zależy oczywiście od dziennikarza, o co pyta, ale generalnie cały czas mówię o sobie. Jestem otwarty na każde pytanie, niczego nie ukrywam.

Są pytania, których pan nie lubi?

Nie ma takich pytań. Nie mam żadnych tajemnic czy czegoś bym się wstydził. Owszem, moje życie było nafaszerowane zarówno miłymi, jak i złymi rzeczami; tak jak każdy człowiek grzeszyłem, ale tego, co robiłem źle na pewno nie ukrywam.

Spotykamy się po basenie. Wstał pan wczesnym rankiem, o 7.00 wskoczył do wody, po dwóch godzinach zakończył. Przepłynął pan 2,5 kilometra kraulem i usiadł wypoczęty do wywiadu. Liczył pan kiedyś, jaki dystans udało się łącznie pokonać?

Pływam od około pięciu lat, codziennie, oprócz niedziel. Wskakuję do basenu, żeby mieć dobrą kondycję, walczę też o zdrowie. W tym czasie na pewno pokonałem szmat drogi (naprędce liczymy przybliżony dystans i wychodzi nam, że Irek Dudek przepłynął nawet 4000 kilometrów – przyp. wot). Jestem trochę chorowity: trzecia kategoria inwalidztwa po wypadku samochodowym, zmagam się z cukrzycą i chorobą wieńcową. Na pewno się jednak nie poddaję, a uważany jestem za pogodnego człowieka. 



Może Cię zainteresować.