_-_transp.png)
Pomoc dla Biblioteki Miejskiej w Cieszynie po pożarze, który wybuchł w nocy z 29 na 30 stycznia, przeszła najśmielsze oczekiwania. Na apel o przynoszenie książek odpowiedziało wiele osób prywatnych, ale także liczne placówki oraz pisarze. Dziś nad Olzę przyjechali przedstawiciele Biblioteki Śląskiej w Katowicach. Przywieźli kilkanaście nowości, a to dopiero początek pomocy.
– Jesteśmy biblioteką o randze wojewódzkiej, dlatego sprawujemy nadzór nad wszystkimi placówkami w regionie, a jest ich 168. Razem z Biblioteką Miejską w Katowicach ogłosiliśmy zbiórkę nowości. Na dary czytelników w Katowicach czekamy do 18 lutego – powiedziała „Głosowi Ludu” Magdalena Madejska z Biblioteki Śląskiej. – Cieszyńską bibliotekę możemy wspomóc jeszcze w jeden sposób. Dysponujemy bowiem jedną z dwóch w Polsce komór, do której dajemy książki stare, zniszczone, zagrzybione czy spalone i pozbywamy się wszelkich bakterii. Jeżeli dyrektor biblioteki z Cieszyna uzna, że taka pomoc jest potrzebna, to na pewno zbiory poddamy odpowiednim zabiegom.
Izabela Kula, dyrektor cieszyńskiej placówki, zwróciła uwagę, że książki spływają z różnych stron Polski. Ale kontaktują się także pisarze. Ostatnio dzwonił Jakub Ćwiek, czołowy polski pisarz specjalizujący się w fantastyce. – Zadeklarował, że chce się spotkać z czytelnikami, a przy okazji przywiezie nam swoje książki. To bardzo budujące – przyznała Kula.