_-_transp.png)
Polska mniejszość narodowa w Republice Czeskiej nie ma od kilkunastu lat swojego przedstawiciela w czeskim parlamencie. Jako ostatniemu udało się zasiąść w ławie poselskiej Marianowi Bieleszowi z Czeskiego Cieszyna po wyborach w 2002 roku. Czy problem braku przedstawiciela polskiej mniejszości rozwiązałoby wprowadzenie modelu podobnego do tego, jaki istnieje w Polsce i czy w ogóle jest szansa, żeby taki model u nas miał szansę zaistnieć? M.in. na te pytania staramy się odpowiedzieć w sobotnim „Głosie Ludu”.
Jak zwykle, znajdziecie na naszych łamach garść aktualności z regionu. Tym razem powracamy również do tragedii sprzed 30 lat. 26 kwietnia 1986 r. wybuch w elektrowni jądrowej w Czarnobylu zmienił okoliczne tereny w krainę śmierci i zniszczenia. Niedawno okolice te odwiedził Olgierd Schönwald z Krakowa, który po powrocie z nietypowej wyprawy postanowił opowiedzieć nam o tym, co zobaczył na Ukrainie.
Poza tym w weekendowym wydaniu „Głosu” zwracamy uwagę na fakt, iż mimo, że na naszym terenie działa szereg polskich organizacji, Polacy są aktywni także w innych stowarzyszeniach, które podobnie jak PZKO czy Macierz Szkolna, od lat wywierają pozytywny wpływ na życie lokalnych społeczności. W sobotę prezentujemy troje takich cichych bohaterów.
Piszemy również o bohaterach skrytobójczo zamordowanych przez NKWD i UB we wrześniu 1946 r. To żołnierze legendarnego oddziału Henryka Flame ps. „Bartek”, których szczątki odnaleźli na początku marca na Opolszczyźnie specjaliści Instytutu Pamięci Narodowej. My dotarliśmy na miejsce zbrodni i podpatrzyliśmy, jak wyglądają prace ekshumacyjne.