_-_transp.png)
Przez dziesięciolecia Polacy na Zaolziu mogli brać ślub po polsku. Teraz ma się to zmienić. Według opinii czeskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z kwietnia br., obowiązującym językiem ceremonii ślubnej jest język czeski. Kongres Polaków w RC takim praktykom mówi stanowcze „nie”.
Na naszym terenie ceremonie ślubne w języku polskim były sprawą naturalną od wielu pokoleń. Dozgonne „tak” wypowiadali w obecności przedstawiciela Urzędu Stanu Cywilnego lub Kościoła nasi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie. Dlaczego teraz ma być inaczej, skoro nie wszedł w życie żaden nowy przepis prawny?
Wszystko zaczęło się od pytania, które Urząd Miasta Czeskiego Cieszyna skierował do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych półtora roku temu czy nawet wcześniej. – Długo nie było żadnej odpowiedzi, więc to samo pytanie zadaliśmy Urzędowi Wojewódzkiemu w Ostrawie, który w tej sprawie zwrócił się do ministerstwa. Pod koniec kwietnia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wysłało odpowiedź do wszystkich urzędów wojewódzkich w kraju, z której wynika, że ceremonia ślubna powinna odbywać się w języku czeskim – wyjaśnia wiceburmistrz Czeskiego Cieszyna, Stanisław Folwarczny. – Bardzo nas to zaskoczyło, bo przez dziesięciolecia było normalną praktyką, że jeżeli obywatele narodowości polskiej chcieli wziąć ślub w swoim języku ojczystym, to ceremonia ślubna odbywała się po polsku. Najpierw do odpowiedzi ministerstwa nie przywiązywaliśmy specjalnej wagi, bo ślubów w języku polskim udzielamy niewiele. W ciągu dziewięciu lat, kiedy jestem wiceburmistrzem Czeskiego Cieszyna, było ich może 3-4. W sierpniu mamy jednak zapotrzebowanie na ślub po polsku i zastanawiamy się, co z tym fantem zrobić – dodaje Folwarczny, który problem polskich ślubów przedstawił tydzień temu na posiedzeniu Rady Przedstawicieli Kongresu Polaków. Reakcja przedstawicieli polskich organizacji zrzeszonych w Kongresie oraz pełnomocników gminnych była jednoznaczna: trzeba z tym coś zrobić.
Szczegóły w jutrzejszym wydaniu papierowym.