_-_transp.png)
Około godziny trwało dwóm jednostkom zawodowych strażaków ratowanie starszego mężczyzny, który w piątek w Dziećmorowicach wszedł na słup wysokiego napięcia z zamiarem popełnienia samobójstwa.
Do centrum operacyjnego Wojewódzkiej Straży Pożarnej informacja z Dziećmorowic dotarła tuż przed godz. 8.00. Na miejsce wyjechały dwie jednostki strażackie – z Orłowej i Karwiny. W skład drugiej ekipy wchodziła wyspecjalizowana grupa wspinaczkowa ze specjalistycznym sprzętem. Na miejscu okazało się, że niedoszły samobójca wspiął się na słup na wysokość około 20 metrów. Tam jednak zrezygnował z pożegnania się z życiem. Bał się jednak zejść na ziemię, w dodatku był bardzo osłabiony. Pomogli mu członkowie grupy wspinaczkowej.
– Obawiano się jednak, że 59-letni mężczyzna mógłby się zdecydować na samobójczy skok, dlatego pod słupem umieszczono wysoki nadmuchiwany materac karwińskich strażaków – poinformował rzecznik WSP, Petr Kůdela.Dodał, że mężczyznę przewieziono do szpitala.