Prawdopodobnie najstarsza
linia Adamczyków w Księstwie Cieszyńskim mieszkała w Dziećmorowicach. W
katastrze karolińskim z 1724 roku pojawia się wśród posiadaczy gruntów w tejże
miejscowości Jerzy „Adamiczek”, z kolei w urbarzu (spisie powinności z 1770 roku)
został odnotowany Walenty Adamczyk, siedlak tamże pod numerem 38. Przypuszczam,
że protoplasta dziećmorowickich Adamczyków pochodził spoza naszego regionu, bo
nie znalazłem tego nazwiska w spisie posiadaczy nieruchomości z parafii w
Niemieckiej Lutyni z 1679 roku (w tym czasie Dziećmorowice należały do
wspomnianej parafii).
Skąd to nazwisko?
Nazwisko Adamczyk – jak się
powszechnie przyjmuje – utworzono od imienia Adam.
Oczywistym tropem jest
późniejszy pruski Śląsk, bo tam prowadzą korzenie innych linii Adamczyków
związanych ze Śląskiem Cieszyńskim. Izydor Adamczyk z Łazisk w 1765 roku w
Niemieckiej Lutyni ożenił się z córką Jana Kohuta, Jerzy Adamczyk z Mikołowa w
1769 roku w Międzyrzeczu Górnym ożenił się z Marią Solich, Jan Adamczyk z
Łazisk w 1773 roku w Niemieckiej Lutyni ożenił się z Anną Bartek – i tak dalej,
i tak dalej…
Ten swoisty „dopływ”
Adamczyków z Górnego Śląska utrudnia połączenie wszystkich linii rodu w jedno
drzewo genealogicznym, bowiem problemem jest uzyskanie dostępu do ksiąg
metrykalnych przechowywanych w Archiwum Archidiecezjalnym w Katowicach (można
na miejscu korzystać tylko z ksiąg zeskanowanych).
Rolnik w Dziećmorowicach
Jednym z wyróżniających się
przedstawicieli rodu Adamczyków w czasach austriackich był Józef Adamczyk.
Urodził się w 1861 roku w Uchylsku na Górnym Śląsku jako syn Macieja i Karoliny
z domu Benda. W 1887 roku w Dziećmorowicach ożenił się z młodą wdową Marią
Kijonką z domu Staniczek i przeniósł się do rodzinnej miejscowości żony. W
księgach metrykalnych i na łamach prasy występuje jako rolnik w
Dziećmorowicach. Należał do Towarzystwa Rolniczego Księstwa Cieszyńskiego.
Zasiadał w wydziale (zarządzie) Czytelni Ludowej w Dziećmorowicach i
miejscowego Kółka Rolniczego.
Wydziałowi w Niemieckiej
Lutyni
Na łamach dawnej prasy można
znaleźć też informacje o innym Józefie Adamczyku (ur. 1859), chałupniku i
górniku zamieszkałym w Niemieckiej Lutyni. W 1891 roku został wybrany członkiem
wydziału gminnego. Według danych ze spisu powszechnego z 1921 roku, był żonaty
z Joanną, również pochodzącą z Niemieckiej Lutyni, z którą miał synów
Stanisława (ur. 1897), Dominika (ur. 1904), Józefa (ur. 1907) i Ludwika (ur.
1909) oraz córkę Genowefę (ur. 1899).
Skąd ten ród?
Nazwisko jest popularne w
różnych częściach Polski, nosi je ponad 43 tysiące osób. Ze względu na
etymologię nazwiska, które wywodzi się od popularnego imienia, nie sposób
przyjąć, że wszyscy Adamczykowie są ze sobą spokrewnieni. Można jednak
podejrzewać, że korzenie zaolziańskich Adamczyków w większości przypadków
prowadzą na Górny Śląsk.
Niewątpliwie krewnymi Józefa byli
Karol Adamczyk, chałupnik w Niemieckiej Lutyni, wybrany w 1906 roku członkiem
wydziału gminnego, i kolejny Józef Adamczyk (ur. 1871), który z rodzinnej
Niemieckiej Lutyni przeniósł się do Wierzniowic, gdzie nabył grunt chałupniczy
– w 1901 roku ożenił się z Marią Oślizły, a na ich weselu zebrano składkę na
polskie gimnazjum w Cieszynie.
Gospodzki w Szonychlu
Innym godnym odnotowania
członkiem rodu jest Antoni Adamczyk. Pochodził z Uchylska, prowadził gospodę w
Szonychlu. 22 sierpnia 1871 roku w wieku 25 lat ożenił się z Antonią Łukszą. W
1898 roku wybrano go do wydziału gminnego. Należał do Związku Śląskich
Katolików, reprezentującego katolickie skrzydło polskiego ruchu narodowego.
Dziećmi Antoniego byli: Adolf (ur. 1874), Józef (ur. 1876), Józefa (ur. 1877),
Maria (ur. 1879), Karol (ur. 1881), Antoni (ur. 1884), Maria (ur. 1886),
Franciszek (I) (ur. 1888) i Franciszek (II) (ur. 1890).
Z Pogwizdowa do SkoczowaNie udało mi się ustalić skąd
pochodził Wincenty Adamczyk (ur. ok. 1805), który 26 września 1831 roku w
Pogwizdowie ożenił się z Katarzyną Buchtą. Dzieckiem tej pary był Józef
Adamczyk (1846-1917), garbarz w Skoczowie, żonaty z Józefą Wechowską. Józefa i
Józef Adamczykowie doczekali się dość licznego potomstwa, na obszerniejsze
biogramy zasługuje co najmniej troje z nich: Jan (ur. 1874, o nim niżej), Maria
(ur. 1879) i Adolf (ur. 1886).
Informacja o wyborze Józefa Adamczyka do zarządu polskiej
Czytelni Ludowej w Dziećmorowicach w 1898 roku. Źródło: „Gwiazdka Cieszyńska” 1898 s. 29).
Maria była pielęgniarką, w
czasie I wojny światowej ratowała austriackich żołnierzy w czasie rosyjskiej
okupacji Lwowa. Otrzymała Medal Florence Nightingale, najwyższe odznaczenie
przyznawane przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Później pracowała w Wiedniu,
przeszła na emeryturę w 1936 roku. Zmarła w 1973 roku.
Adolf był nauczycielem, w
czasach austriackich pełnił funkcję kierownika szkoły w Kiczycach i należał do
Związku Śląskich Katolików. W okresie międzywojennym pracował w Świętoszówce. W
latach II wojny światowej więziono go w niemieckim obozie koncentracyjnym KL
Saschsenhausen. W latach 1945-1950 był kierownikiem szkoły w Grodźcu.
Nauczyciel w Łomnej i Mostach
koło Jabłonkowa
Z perspektywy zaolziańskiej
najbardziej interesujący z całego rodzeństwa był Jan Adamczyk (ur. 1874). Jako
nauczyciel pracował wpierw w Istebnej, a później w Łomnej Dolnej. Udzielał się
w polskim ruchu narodowym, składał się na Macierz Szkolną Księstwa
Cieszyńskiego, a w 1910 roku znalazł się w gronie współzałożycieli Polskiego
Towarzystwa Turystycznego „Beskid”. 22 grudnia 1916 roku został mianowany
kierownikiem szkoły w Mostach koło Jabłonkowa.
Po odzyskaniu przez Polskę
niepodległości został członkiem Milicji Polskiej Księstwa Cieszyńskiego – i tak
zastał go w Mostach czeski najazd w styczniu 1919 roku. Niewiele brakowało, a
mógłby stracić wtedy życie. „W Mostach tymczasem hulała soldateska czeska.
Liczne rewizje za bronią, groźby, bicia, kopania i maltretowania osób skończyły
się wywiezieniem nauczycieli Adamczyka i Gęsiora do Czaczy. Obaj stanęli przed
sądem wojskowym za to, że z bronią w ręku brali udział w walkach. Udało im się
jakoś, że odesłano ich przed sąd wyższej instancji do Koszyc” – pisał Jerzy
Szczurek w książce „Z wielkich dni Śląska Cieszyńskiego”.
Ostatecznie Jan Adamczyk
opuścił Mosty i przeniósł się do Cieszyna, gdzie został nauczycielem w
miejscowej Szkole Handlowej. W 1926 roku organizował cieszyński oddział Związku
Strzeleckiego. Zmarł w 1945 roku.
Michael Morys-Twarowski