Mosty k. Jabłonkowa: Pożegnanie zimy, powitanie wiosny. Przednia zabawa w przedszkolu | 17.03.2026
W
polskim przedszkolu w Mostach koło Jabłonkowa było we wtorek bardzo wiosennie,
choć pogoda tego dnia była chłodna i pochmurna. Dzieci sadziły i siały
roślinki, a później poszły nad Oszetnicę utopić Marzannę.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 60 s
Dziewczynki nabierają ciecierzycę do doniczek. Fot. Danuta Chlup
Na
parapetach w sali stały w równym rzędzie domki z ogródkami. Wydaje wam się to
niemożliwe? Oczywiście nie o prawdziwe domy chodziło, lecz o wycięte z kartonu
i pokolorowane. Każdy z nich miał do siebie przyklejone pudełko – ogródek.
Dzieci napełniały je ziemią i siały zboże. Sadziły także pomidory do doniczek,
siały groszek, szczypiorek, rzeżuchę.
Przy
innym stoliku przedszkolaki sypały do doniczek ziarna ciecierzycy, a do niej wtykały
kolorowe kwiatki z pianki. Bardzo ładnie i wiosennie to wyglądało. Do innego
dużego pojemnika panie wsypały grubą warstwę zabarwionego na zielono ryżu (niby
to trawy), a dzieci za pomocą cedzaków wyciągały ukryte w „trawie” plastikowe
żabki. W jeszcze innym naczyniu był ryż brązowy, przypominający glebę. Z niego
dzieci wyciągały drewnianymi szczypcami marchewki. Później przy stolikach napuszczały
tuszem naklejone na kartki kwiaty wykonane z tamponów do demakijażu.
GALERIE Mosty przedszkole topienie Marzanny
Skąd
te fajne pomysły pań nauczycielek? Dlaczego akurat takie zajęcia? Renata Baron,
dyrektorka przedszkola, przyznała, że inspirację czerpie często z grup w
mediach społecznościowych, w których przedszkolanki, zwykle z Polski, dzielą
się kreatywnymi pomysłami.
–
Poprzez takie zabawy sensoryczne, bardzo dzisiaj popularne, dzieci ćwiczą
motorykę małą. Niektóre dzieci mają z tym dość duże problemy, dlatego chcemy,
aby rozwijały zręczność i umiejętności manualne poprzez takie zajęcia z
wykorzystaniem naturalnych materiałów – wyjaśniła. Dodała, że przedszkole
rozwija także w dzieciach poczucie tożsamości regionalnej. Dzieci mają stroje góralskie,
brały udział w cyklu zajęć związanych z folklorem i tradycyjnym rzemiosłem.
Odwiedziły m.in. miejscowego rzeźbiarza ludowego Pawła Kufę, do przedszkola
zawitała kapela góralska „Lipka”.
Po
zajęciach w sali dzieci poszły z paniami nad Oszetnicę, aby utopić w rzeczce
symbol złej zimy – Marzannę. Prócz niej niosły także goiczek – ustrojone
wstęgami drzewko, symbolizujące rozpoczynającą się wiosnę.
Przedszkolaki wyruszają z Marzanną nad rzeczkę. Fot. Danuta Chlup
Marzanna
trochę opornie płynęła w płytkiej rzeczce, hamowały ją kamienie i korzenie, dlatego
dzieci i panie popychały kukłę patykami i biegły wzdłuż brzegu, śledząc, jak
płynie.
Okazało
się, że spośród wszystkich wtorkowych zajęć właśnie topienie Marzanny
najbardziej spodobało się dzieciom. Potwierdziła to i Dorotka Teofil niosąca
goiczek, i Kubuś Cieslar. –
Podobało mi się, że razem z Dawidem mogliśmy nieść Marzannę. Ale była trochę
ciężka – przyznał chłopiec, z podekscytowaniem śledzący z brzegu kukłę unoszoną
nurtem rzeczki.
Dzieci
wracały do przedszkola z piosenką o wiośnie na ustach.