poniedziałek, 11 maja 2026
Imieniny: PL: Igi, Mamerta, Miry| CZ: Svatava
Glos Live
/
Nahoru

Pre-teksty i Kon-teksty Łęckiego: W dolinie hejtu | 11.05.2026

„Przeszłość nigdy nie umiera, właściwie nawet nie jest przeszłością” – to cytat z jednego z najważniejszych dla mnie powieściopisarzy, Williama Faulknera. Zdanie to pada w filmie dokumentalnym, którego bohaterką jest wybitna filozofka Hannah Arendt. 

Ten tekst przeczytasz za 6 min. 45 s
Kadr z filmu „Hannah Arendt: myślenie jest niebezpieczne”. Fot. ARC

Idzie o film Chana Gazita i Jeffa Biebera „Hannah Arendt: myślenie jest niebezpieczne” (Hannah Arendt Facing Tyranny), który zobaczyć można nadal na Canal+ Premium. Jej książka „Eichmann. W Jerozolimie. Rzecz o banalności zła” stała się w latach 60. wydarzeniem daleko przekraczającym najgorętsze spory filozoficzne. I dyskutowano o tym dziele jeszcze wiele dziesięcioleci po jego pierwszej publikacji.

I
Inny film poświęcony Arendt w reżyserii Margarethe von Trotty, „Hannah Arendt”, na okładce z płytą DVD reklamowany jest jako „Wspaniała biografia wielkiej myślicielki”. I jeszcze dopisek: „Jej myśl zmieniła świat”. Zmieniła na lepsze – jak w oczywisty sposób trzeba to rozumieć. No cóż, „świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło” – wiedział to już Ignacy Krasicki. Wiedziało to pewnie wielu żyjących na długo przed znanym z kart historii literatury biskupem, który w pamięci potomnych pozostał głównie jako autor satyr. Wielu innych „poprawiaczy świata” miało tej gorzkiej mądrości posmakować. Wśród nich – Hannah Arendt. Była to bodaj pierwsza intelektualistka, która doświadczyła w swoim życiu czegoś, co dzisiaj nazywane jest hejtem. Właśnie w związku z jej książką o procesie Eichmanna. W filmie „Hannah Arendt: myślenie jest niebezpieczne” – opisywane jest jej nowojorskie mieszkanie, gdzie wszędzie leżały sterty nieotwartych listów. Niemal wszystkie z nich dotyczyły sprawy Eichmanna. I niemal wszystkie były obelżywe. Hannah Arendt tak skomentowała to w jednym z przeprowadzonych z nią wywiadów telewizyjnych: „Ludzie usiłują zniszczyć moją reputację, gdybym wiedziała, że tak będzie, pewnie postąpiłabym tak samo”. To wyznanie prawdziwej intelektualistki.

II
Film „Hannah Arendt: myślenie jest niebezpieczne” oparty jest o archiwalne zdjęcia, fragmenty dokumentalnych filmów i diagnozy polityczne Arendt. „Kiedy głęboki lęk przed przyszłością zestawimy z postacią żydowskiego migranta, powstaje sytuacja, w której Hitlerowi bardzo łatwo jest wkroczyć i powiedzieć: Migranci są w nędzy, niczego dobrego nie wnoszą, stanowią zagrożenie i stoją u naszych granic. Oto idealna recepta na faszyzm w stylu Hitlera”. Ale faszyzm czy nazizm Hitlera, to niejedyne formy totalitaryzmu, które diagnozowała i analizowała Arendt. W „Korzeniach totalitaryzmu” pisała wszak też o komunizmie. Czy jednak jest sens po klęsce III Rzeszy, po upadku Związku Radzieckiego zajmować się totalitaryzmem? „Totalitaryzm prawdopodobnie powróci, choć może w innej formie, niż to co wydarzyło się w Niemczech w latach 30. XX wieku” – ostrzega badacz twórczości Arendt, Roger Berkowitz. Według Arendt jedno jest wszystkim odmianom totalitaryzmu wspólne – „przekonanie, że to my mamy rację i są wrogowie, których trzeba odnaleźć i zniszczyć”.

III
Do lektury „Eichmanna w Jerozolimie” zachęcam. A nawet – bardzo zachęcam. Ale teraz znowu powrócę do filmu „Myślenie jest niebezpieczne”. Najpierw do postawionej tam diagnozy Republiki Weimarskiej, jeszcze przed dojściem Adolfa Hitlera do władzy. „Między ludźmi z klasy robotniczej, nieszczęśliwymi, przygnębionymi, często bezrobotnymi, a osobami ze środowisk artystycznych i seksualnie wyzwolonych panowała niechęć. – W tym czasie z kraju do kraju wędrowały rzesze Romów, Żydów, Polaków. Po pierwszej wojnie (światowej) nagle wzrosła liczba ludzi bezdomnych, wyrwanych ze swojego kraju, środowiska. Świat się zmieniał – komentował Roger Berkowitz. W społeczeństwie masowym rosła rola propagandy. I to zupełnie nowej formy propagandy – „Adresatem (hitlerowskiej) propagandy nie był zadeklarowany nazista, lecz ludzie, którzy nie odróżniali faktów od fikcji. Najcenniejszą cnotą stała się lojalność wobec przywódcy, on zaś jako ostateczny talizman zapewniał zwycięstwo kłamstwa i fikcji nad prawdą i rzeczywistością”. I dalej – „Naziści zmieniali własną propagandę kłamstwa w rzeczywistość. Totalitaryzm zastępuje ludzi utalentowanych – szaleńcami, głupcami, bo brak inteligencji i zdolności twórczych stanowi gwarancję lojalności”.

IV
I tak oto zapanowała III Rzesza. W Niemczech nadszedł czas palenia wyklętych przez hitlerowców książek i znacznie dalej jeszcze idących represji dotykających obywateli, którzy nie pasowali do realizacji hasła „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”. I jeszcze coś. Hannah Arendt komentowała: „Moim problemem nie było to, co robili (wtedy) nasi wrogowie, ale to, co robili nasi przyjaciele. W dodatku dobrowolnie. Intelektualiści z reguły kolaborowali z nazistami – nigdy o tym nie zapominałam”. No cóż, wielka miłość życia Arendt, wybitny filozof Martin Heidegger nie tylko przyłączył się do ruchu narodowego socjalizmu, ale pisał donosy na tych przyjaciół i studentów, którzy sprzeciwiali się nazizmowi, albo mieli wedle władców III Rzeszy „niewłaściwe” tj. żydowskie pochodzenie. Tu uwaga mała, ale jednak istotna: oczywiście nie każdy piszący donosy na przyjaciół intelektualista, to myśliciel klasy Heideggera.

V
W czasach powojennych, już w USA Arendt także dostrzegła „elementy systemu totalitarnego wyrastające w łonie społeczeństwa niewyznającego żadnej konkretnej ideologii”. O czarnej karcie amerykańskiej demokracji – Maccartyzmie mówiła: „wszystko dzieje się bez użycia siły, bez terroru. Wprowadzają metody policyjne, wskazują winnych i w ten sposób wbudowują w społeczeństwo system inwigilacji”.

VI
I znowu Arendt – o kłamstwie: „Jeżeli kogoś zawsze się okłamuje, to nie zaczyna on wierzyć w kłamstwa, ale nie wierzy już w nic. A ludzie, którzy nie są w stanie w nic uwierzyć nie umieją podejmować decyzji, pozbawiono ich zdolności do działania, a także zdolności do myślenia. Z takim społeczeństwem można zrobić co się chce”. I jeszcze Arendt o aferze „Watergate”, która finalnie zakończyła się ustąpieniem prezydenta Richarda Nixona: „Afera Watergate ujawniła jeden z najgłębszych jak dotąd kryzysów konstytucyjnych. Zagrożona jest cała struktura rządu. Ojcowie Założyciele nie wyobrażali sobie, że tyrania narodzi się w administracji prezydenta. Dziś jednak wiadomo, że największe zagrożenie tyranią pochodzi od władzy wykonawczej. Jeżeli pojawi się faszyzm, to będzie on skutkiem nadużyć jakich dopuści się władza wykonawcza”.

VII
No cóż…




Może Cię zainteresować.