Ukraina nie jest według premiera Babiša priorytetem jego rządu | 27.02.2026
Ukraina
nie jest według czeskiego premiera Andreja Babiša priorytetem jego
rządu. Jego zdaniem wojnę mają zażegnać prezydenci USA, Ukrainy i europejscy
liderzy. Babiš powiedział to w czwartek w wywiadzie dla portalu Dennik.cz.
Oświadczył też, że jego rząd nie będzie podnosić wydatków na obronność.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Wtorkowe spotkanie Koalicji Chętnych w formie wideokonferencji. Fot. Facebook/Andrej Babiš
– Wygraliśmy
wybory z programem na rzecz lepszego codziennego życia obywateli Republiki
Czeskiej. I to realizuję. Rozumiem, że opozycja, pan prezydent i inni wciąż
mówią o Ukrainie – rozumiem to. Byłem obecny na spotkaniu Koalicji Chętnych w
czwartą rocznicę rosyjskiej agresji, ale to nie jest nasz priorytet. To musi
rozwiązać Donald Trump i liderzy Europy razem z prezydentem Zełenskim –
powiedział czeski premier.
Babiš jednocześnie
podkreślił, że Czechy zdecydowanie nie wchodzą na drogę prowadzącą do
osiągnięcia poziomu 3,5 proc. PKB wydatków na obronę do 2035 roku, jak
uzgodniły w ubiegłym roku państwa członkowskie NATO.– Naszym
priorytetem jest zdrowie naszych obywateli, aby żyli długo – stwierdził. Według
niego poprzedni rząd wciąż mówił o wojnie i realizował nieprzejrzyste
zamówienia w obronności. – Nawet nie wiem, ile zawiadomień do prokuratury jest
przygotowywanych – dodał.
W
poniedziałek prezydent Petr Pavel w wywiadzie dla tego samego portalu
powiedział, że zobowiązania podjęte przez Republikę Czeską przez jakikolwiek
rząd są wiążące także dla każdego kolejnego. – Jeśli podejdziemy do tego w taki
sposób, że nasze wydatki na obronę będą stagnować albo nawet się zmniejszać,
wówczas jednoznacznie dajemy sojusznikom do zrozumienia, że nie traktujemy
poważnie ani zagrożeń bezpieczeństwa, ani naszych zobowiązań sojuszniczych –
stwierdził.
Do
czwartkowych wypowiedzi Babiša odniósł się były premier Petr Fiala. Na
platformie X napisał m.in.: „Żenujące wymówki premiera raczej nie ucieszą
amerykańskiego prezydenta”.