środa, 19 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Emilii, Julinana, Konstancji| CZ: Ludvík
Glos Live
/
Nahoru

Andrzej Poczobut: Między Zaolziem i Białorusią jest niewiele podobieństw  | 29.07.2026

Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz opozycyjny polskiej mniejszości narodowej na Białorusi przyjechał dziś wraz z małżonką Oksaną na Zaolzie. To jego trzecia zagraniczna wizyta od momentu opuszczenia więzienia, z którego został zwolniony pod koniec kwietnia br. Po Strasburgu i Wileńszczyźnie postanowił odwiedzić Polaków w RC.

Ten tekst przeczytasz za 3 min.
Andrzej Poczobut z Jolantą Kożusznik przed polską szkołą w Olbrachcicach. Fot. BEATA SCHÖNWALD

W dzisiejszym popołudniowym zwiedzaniu Zaolzia towarzyszyli mu prezesi Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, Kongresu Polaków w RC i Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, Mikołaj Falkowski, Mariusz Wałach i Helena Legowicz. W połowie trasy dołączyła do nich również konsul generalna RP w Ostrawie Anna Olszewska. – Bardzo się cieszę, że jesteśmy tu razem, bo to ziemia niezwykła, która trzyma historię – zwróciła się do gościa i jego żony, podkreślając rodzinny charakter tego spotkania wynikający z faktu bycia Polakami.

Pierwszym przystankiem Andrzeja Poczobuta na trasie po Zaolziu był cmentarz w Stonawie, gdzie zapoznał się ze zdarzeniami ze stycznia 1919 roku, odwiedzając groby ofiar wojny polsko-czeskiej – 21 polskich milicjantów i żołnierzy 8. i 12. Pułku Piechoty z Wadowic oraz jednej ofiary cywilnej.

Stamtąd udał się do Polskiej Szkoły Podstawowej w Olbrachcicach. O placówce, której historia pisze się już od 1828 roku i która ze względu na duże zainteresowanie, z trudem może pomieścić wszystkie dzieci, opowiedziała mu jego dyrektorka Jolanta Kożusznik. Jak zauważył dziennikarz, Polacy na Białorusi o takich warunkach, jakie panują w zakresie szkolnictwa mniejszościowego w RC, mogą tylko marzyć. Państwo białoruskie nie pozwala bowiem na działalność zarówno polskich szkół państwowych, jak i prywatnych, w związku z czym polskie dzieci mogą się uczyć języka polskiego tylko w szkołach społecznych. To jednak nie pokrywa rzeczywistego zapotrzebowania.

Po Stonawie kolejnymi lekcjami miejscowej historii były odwiedziny pomnika upamiętniającego mord niemieckiego okupanta dokonanego na głównie polskiej ludności cywilnej w Żywocicach 6 sierpnia 1944 roku oraz pomnika tragedii lotniczej na Kościelcu, w której zginęli Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura.

 
GALERIE Andrzej Poczobut
 

W stojącym opodal Domu Polskim im. Żwirki i Wigury Andrzeja Poczobuta przyjęła prezes MK PZKO w Cierlicku-Kościelcu Elżbieta Štěrba-Molenda, a Jan Przywara oprowadził go po Izbie Pamięci legendarnych polskich lotników.

Andrzej Poczobut, porównując warunki, w jakich żyją Polacy w RC i na Białorusi, stwierdził, że trudno znaleźć jakiekolwiek podobieństwo, poza tym, że „i tu i tam jest teren przygraniczny, który miał trudną historię, i tu i tam granice się zmieniały”. – Na tym podobieństwa się kończą. Wiadomo, że sytuacja, jaka panuje w państwie demokratycznym należącym do Unii Europejskiej to jest jedno, a dyktatura i życie w państwie totalitarnym, jakim jest dzisiaj Białoruś, to zupełnie coś innego. Bardzo bym chciał, żeby jeszcze za mojego życia Polacy na Białorusi mieli takie same prawa, jakie mają Polacy na Zaolziu – przekonywał opozycjonista.

Andrzej Poczobut wróci do Polski jutro po południu. Natomiast powrót na rodzinną Białoruś planuje na wrzesień.



Może Cię zainteresować.