Choinka niejedno ma imię | 23.12.2025
Świąteczna
choinka jest trwałym elementem świąt w Polsce od ponad dwustu lat. Pomimo
różnych mód zielone drzewko utrzymało swoją pozycję, chociaż pod tą nazwą kryją
się zupełnie różne gatunki drzew.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Choinki na rynku są coraz bardziej zróżnicowane. Fot. Pixabay.com
Choinka to
zielony iglak; jednak do tej grupy zalicza się zarówno jodły czy świerki, jak i
sosny czy daglezje. Każdy z gatunków ma swoich zwolenników. Według Aleksandra
Kampy, plantatora choinek z Tarnowa Opolskiego, jodły, po które sięga około 80
proc. kupujących, nadal są najchętniej kupowanym drzewkiem. – Pierwsze choinki,
które trafiły na teren dzisiejszej Polski, to były jodły pospolite. Dzisiaj na
plantacjach króluje jodła kaukaska. To bardzo ładne drzewko, o równym pokroju,
którego zdecydowanym plusem są miękkie igły. Co więcej, te igły nie opadają –
jak w przypadku świerka – w ogrzewanych pomieszczeniach. Zdarzają się też jodły
kalifornijskie o pięknym zabarwieniu, wpadającym nawet w niebieski, i gęstym
igliwiu, jednak jak na razie jest to jeszcze swojego rodzaju margines –
powiedział Kampa.
Drugie
miejsce pod względem popularności drzewek na choinkę utrzymują świerki, które
stanowią około 15 proc. choinek. Są cenione nie tylko za niższą niż w przypadku
jodeł cenę, ale i przyjemny zapach. Problemem bywają igły – ostre i szybko
opadające w nadmiernie ogrzewanych pomieszczeniach. Na podium są jeszcze sosny
z bardzo długimi igłami - popularne w niektórych częściach kraju.
– W branży
oceniamy, że w Polsce co roku sprzedaje się około 6 mln choinek. Część z nich
pochodzi z importu, jednak coraz częściej kupujący pytają się o pochodzenie
drzewek. Wiadomo, że pozyskana z naszych plantacji choinka nie musiała być
przechowywana i przewożona, więc ma lepszą kondycję i możliwości dotrzymania w
dobrej formie do końca świąt. Zdecydowana większość drzewek pochodzi z
plantacji, bo ten rodzaj upraw daje większe szanse na uzyskanie ładnego i
zdrowego drzewka, a takich poszukują kupujący. Drzewka oferowane np. przez
leśników są zwykle uprawiane niejako przy okazji, np. pod liniami wysokiego
napięcia, więc o efektowne drzewko może być trudniej – zaznacza Kampa.
Dla
utrzymania choinki w pomieszczeniu najważniejsza jest temperatura i wilgotność
podłoża. – Najgorzej choinki znoszą ogrzewanie podłogowe. Nieco lepiej jest w
przypadku zwykłych kaloryferów, jednak i tu lepiej utrzymywać temperaturę na
poziomie nie wyższym niż 20 stopni. Jeżeli drzewko jest cięte, warto do
podstawki nalać wody, nawet z odrobiną nawozu. To samo dotyczy drzewek w
donicach. Można także co kilka dni zraszać igły wodą z opryskiwacza. Stosując
te zasady, jodła powinna wytrzymać około miesiąca, a świerk minimum 2-3
tygodnie – wyjaśnia plantator.