Robiąca furorę w Polsce seria
książek Sławka Gortycha, w której karkonoskie schroniska grają główną rolę,
inspiruje do poznania tej części Sudetów, która dla części mieszkańców Zaolzia
nie jest aż tak dobrze znana po polskiej stronie. Szpindlerowy Młyn, Pec pod
Śnieżką, Śnieżka, Malá Úpa, Harrachov – może jeszcze tak. Ale Szklarska Poręba
i Karpacz brzmią już bardziej odlegle.
Śnieżne
Kotły, jedno z najpiękniejszych miejsc w Karkonoszach. Fot. Łukasz Klimaniec
Na początek trzy kaskady
Karkonosze zajmują
powierzchnię około 650 km kw., jednak do Polski należy tylko 28 proc. tego
obszaru. Za to jakiego. Wędrówka szlakiem ze Szklarskiej Poręby do Karpacza
urzeka widokami i wyjątkowymi miejscami.
Na powitanie, po przejściu trasy
wyłożonej kostką, dedykowanej seniorom i osobom ze specjalnymi potrzebami,
zaprasza Wodospad Kamieńczyka – najwyżej położony wodospad w polskich Sudetach,
gdzie woda spada trzema kaskadami z wysokości 27 metrów. Dalej uwodzi okazałe
Schronisko PTTK Na Hali Szrenickiej, jedno z najstarszych w Karkonoszach,
którego historia sięga XVIII wieku. Dziś znakomicie łączy ono tradycję
górskiego obiektu z wygodą pozwalającą turyście odpocząć i nabrać sił.
Widok
ze Szrenicy, czyli jedno z wielu zachwycających miejsc w Karkonoszach. Fot. Łukasz Klimaniec
Kawałeczek wyżej szlak
funduje widok na położone na wysokości 1362 m n.p.m. schronisko na Szrenicy,
należące do największych wysokogórskich schronisk w Karkonoszach. W tej okolicy
podziwiać można Trzy Świnki, Twarożnik i Końskie Łby, czyli grupy skalne
zbudowane z granitowych bloków o efektownych kształtach. Warto jednak odbić z
czerwonego szlaku, by zielonym przejść po drewnianych podestach przez
Szrenickie Mokradła do schroniska Pod Łabskim Szczytem, zwanego Starą Śląską
Budą. To najstarszy obiekt w zachodniej części Karkonoszy, powstały przed… 1632
rokiem, w czasie wojny trzydziestoletniej (1618-1648), jako jedna z pierwszych
bud pasterskich, służącej wędrowcom za schronienie.
Zachwyt z każdej strony
Od tego miejsca żółtym,
kamienistym szlakiem wędruje się do jednego z najpiękniejszych miejsc w
Karkonoszach – Śnieżnych Kotłów. Ich charakterystycznym elementem jest budynek
dawnego schroniska (ta jego wysoka wieża!), który niegdyś był potężnym hotelem
górskim, a dziś pełni funkcję stacji przekaźnikowej. Mieści się w nim
Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy, a obiekt jest zamknięty dla turystów.
Śnieżne Kotły zachwycają z
każdej strony – ich majestat przyciąga polskich, czeskich i niemieckich
wędrowców jak magnes. Zachwyconym tym widokiem turystom zdarza się nieraz przegapić
szczyt Wielkiego Szyszaka (1510 m n.p.m.), którego zboczem prowadzi czerwony
szlak, choć tak naprawdę trudno go nie zauważyć.
Schronisko Odrodzenie jest położone na Przełęczy
Karkonoskiej. Fot. Łukasz Klimaniec
Wyjątkowym punktem na trasie
jest schronisko Odrodzenie, położone na Przełęczy Karkonoskiej. Wybudowane w
1928 roku jako schronisko dla młodzieży, w 1933 roku zostało przejęte przez
Hitlerjugend, a podczas wojny służyło jako dom wypoczynkowy dla niemieckich
oficerów. Ta historia może przytłaczać, podobnie jak wielka przestrzeń na
parterze, ze schodami z obu stron prowadzącymi na dalsze kondygnacje i wiszącym
pośrodku ogromnym żyrandolem. Ale klimat obiektu, jego komfort i wystrój szybko
biorą górę.
Perełka architektury
Jeśli jednak chodzi o klimat,
to Samotnia im. Waldemara Siemaszki nie ma sobie równych. To perła architektury
i jedno z najstarszych schronisk w Polsce. Pierwsze wzmianki o domku nad Małym
Stawem pochodzą z 1670 roku, a jego położenie do dziś wprawia turystów w
zachwyt. Usytuowana nad brzegiem Małego Stawu i otoczona urwistymi skalnymi
ścianami Samotnia jest dowodem na to, że bajkowe wyobrażenia o idealnych
górskich miejscach istnieją naprawdę.
Jeśli
jednak chodzi o klimat, to Samotnia im. Waldemara Siemaszki nie ma sobie
równych. Fot. Łukasz Klimaniec
Tuż nad Samotnią góruje
Strzecha Akademicka, która – obok schroniska Pod Łabskim Szczytem – uważana
jest za jedno z najstarszych schronisk w Karkonoszach. Znajdująca się tu buda
pasterska służyła górskim wędrowcom już w pierwszej połowie XVII wieku. Z obu
tych miejsc łatwo dojść do Domu Śląskiego,
a stamtąd na Śnieżkę, która potrafi być kapryśna – albo zafunduje piękne
widoki, albo mleczną mgłę z porywistym wiatrem.Ze Śnieżki warto zejść do
Karpacza czerwonym, niezwykle malowniczym szlakiem przez Kocioł Łomniczki,
mijając po drodze cmentarzyk „Ofiarom gór” (na wysokości ok. 1300 m n.p.m.) z
przejmującym przesłaniem „Martwym ku pamięci – żywym ku przestrodze”, Wodospad
Łomniczki, najdłuższy ciąg kaskad w polskich Karkonoszach i
Schronisko PTTK Nad Łomniczką.
Na podsumowanie...
Stojąc w centrum Karpacza
można mrugnąć okiem do Śnieżki, zjawiskowo górującej nad miastem. I pomyśleć,
że właśnie w tym tkwi największa siła polskiej strony Karkonoszy – na
stosunkowo krótkiej trasie potrafi zaoferować wszystko – od spektakularnych
widoków i skalnych kotłów po schroniska z historią, atmosferą i własną
opowieścią.