Cz. Cieszyn: Przebaczyć tak, zapomnieć nie | 13.04.2026
Przebaczyliśmy, ale nie wolno
nam zapomnieć – zabrzmiało w poniedziałek na Konteszyńcu w przypadający 13
kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Członkowie i sympatycy Rodziny
Katyńskiej w RC spotkali się w Czeskim Cieszynie przed tablicami katyńskimi,
żeby upamiętnić zamordowanych przez Rosjan mieszkańców Śląska Cieszyńskiego,
którzy znaleźli się wśród blisko 22 tys. Polaków zgładzonych w lasach
katyńskich.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Członkowie Rodziny Katyńskiej w RC wiernie pielęgnują pamięć o ofiarach tej zbrodni. Fot. Łukasz Klimaniec
W wydarzeniu wzięli udział
m.in. konsul Stanisław Bogowski z Konsulatu Generalnego RP w Ostrawie, były senator
Jerzy Cienciała, burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz, wiceburmistrz
Czeskiego Cieszyna Vit Slováček, a także Helena Legowicz, prezes Polskiego
Związku Kulturalno-Oświatowego w RC i Michał Przywara, reprezentujący Kongres
Polaków w RC.
GALERIE Rodzina Katyńska w RC
Jan Ryłko, prezes
Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w RC, zaznaczył, że spotkania przed tablicami katyńskimi
mają na celu przypominanie tej „straszliwej tragedii narodu polskiego”.
– Nasze hasło, którym się
kierujemy brzmi „Przebaczyliśmy, zapomnieć nam jednak nie wolno”. Trzymamy się
tego od 35 lat, odkąd powstało Stowarzyszenie Rodzina Katyńska i staramy się
przekazywać wiedze o zbrodni katyńskiej młodszemu pokoleniu – dodał.
Halina Pijarska, wiceprezes
Rodziny Katyńskiej w RC, przyznała, że członkowie stowarzyszenia traktują
siebie nawzajem, jak jedną wielka rodzinę. – Jestem dumna z tego, że nie ubywa
nas. Kiedy dołączyłam do Rodziny Katyńskiej w RC, było wówczas około 60 osób.
Teraz jest nas 61 osób. Cieszy nas, że są ludzie, którzy interesują się Rodziną
Katyńską i wstępują do nas. W tym roku przyjęliśmy do naszego stowarzyszenia
kilka osób. To jest budujące – podkreśliła.
Rodzina Katyńska w RC ma w
planie wyjazd do Muzeum Katyńskiego w Warszawie, aby nie tylko odwiedzić to
miejsce, ale i przekazać tam pamiątki przechowywane w swoich domach.
– Złożyliśmy wniosek o
dotacje na taki wyjazd, ale nie wiem, czy będzie nas stać, żeby pojechać tam
większą grupą – wyjaśniła pani Halina. – W każdym razie zamierzamy w tym roku
pozbierać wszystkie pamiątki i zawieść je tam, choćby samochodem. W Muzeum
Katyńskim są znacznie lepsze warunki do ich przechowywania niż w domach. Poza
tym, nie wiemy, jak następne pokolenie przechowywałaby te pamiątki i jaki
miałoby do nich stosunek. Dlatego póki żyjemy chcemy je przekazać – dodała
wiceprezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w RC.