niedziela, 8 marca 2026
Imieniny: PL: Beaty, Juliana, Wincentego| CZ: Gabriela
Glos Live
/
Nahoru

MUR: Drugi wykład o sztucznej inteligencji. Groźba nie do zatrzymania | 20.02.2026

Kiedy powie się A, należy również powiedzieć B. Tą zasadą kierowali się organizatorzy wykładów nt. sztucznej inteligencji (AI), które odbyły się w Centrum Polskim w Czeskim Cieszynie w ramach Międzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego PZKO. W styczniu miał miejsce pierwszy z nich, w tym tygodniu drugi.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Słuchacze stawili się w komplecie. Fot. Beata Schönwald

O ile na pierwszym spotkaniu dotyczącym AI Bogdan Ficek opowiadał o korzyściach wynikających ze stosowania sztucznej inteligencji w wielu dziedzinach życia, na ostatnim, wtorkowym skupił się na ryzykach i zagrożeniach wynikających z jej nieustannego rozwoju, kreśląc przy tej okazji dość ponure wizje dla ludzkości. AI, jak wiele innych żywiołów, jest bowiem dobrym sługą, ale złym panem. I na chwilę obecną nie da się jej zatrzymać. – Od sztucznej inteligencji nie ma już odwrotu. To ogromny przemysł, na który wydaje się setki miliardów dolarów każdego roku. Sztuczna inteligencja wkracza wszędzie w nasze życie. Pojawia się więc pytanie, czy my potrafimy ją kontrolować, czy już nie – zaznaczył. 

Zanim przeszedł do meritum, przytoczył słuchaczom opinie wybitnych naukowców, laureatów Nagrody Nobla oraz twórców AI na temat sztucznej inteligencji. Co z nich wynikało? Zdaniem Ficka, raczej niewiele, bo często chodziło o poglądy z sobą sprzeczne. Chociaż można było zauważyć pewną zależność. Profesorowie starszego pokolenia, którzy tworzyli sztuczną inteligencję, w swoich wypowiedziach próbowali bagatelizować niebezpieczeństwa z nią związane. Natomiast młodsi, dla których AI stała się codziennością, dostrzegają w niej realne niebezpieczeństwo dla gatunku ludzkiego. W czym ono tkwi? Przede wszystkim w jej autonomii, która powoduje, że człowiek traci nad nią kontrolę, a jej kolejne ruchy są trudne do przewidzenia i nieodwracalne zarazem.

Bogdan Ficek wygłosił we wtorek drugi wykład o AI. Fot. Beata Schönwald

Bogdan Ficek przedstawił słuchaczom wiele przykładów z różnych dziedzin życia, będących dowodem na to, że sztuczna inteligencja skutecznie zagraża wolności osobistej człowieka, potrafi nim manipulować, mało tego, może być śmiertelnie niebezpieczna.

Takim codziennym zagrożeniem są wszechobecne smartfony, które podglądają i podsłuchują nasze życie w pracy, w domu i na wycieczce. – Nam wydaje się to mało szkodliwe, jeśli ktoś wie, dokąd jeździmy na wczasy czy jakiej marki kupujemy wino. Skoro nie jesteśmy przestępcami, nie przejmujemy się kamerami na lotniskach czy w supermarketach. To jednak ma decydujące znaczenie dla naszej wolności osobistej – przekonywał wykładowca. Obecnie nikt nie musi nikogo zatrudniać, by śledził każdy nasz krok. „Agenta” dobrowolnie trzymamy w kieszeni.

Sztuczna inteligencja zabiera nam nie tylko naszą prywatność, ale też pracę. Kiedy na skutek gwałtownej automatyzacji, będącej efektem sztucznej inteligencji, człowiek staje się niepotrzebny na każdym etapie procesu wytwórczego – w produkcji, montażu, kontroli jakości, bezrobocie, zdaniem Ficka, jest nieuniknione. – Badania przewidują, że do 2030 roku sztuczna inteligencja zastąpi w Polsce wiele milionów miejsc pracy i to nie tylko tych wykonujących prace mechaniczne. Utratą zatrudnienia są zagrożeni również ludzie wykształceni, analitycy finansowi, prawnicy. Napięcia społeczne zaczną się wtedy nasilać. Kto wie, czy nie o to właśnie chodzi sztucznej inteligencji? – pytał prowokacyjnie gość wtorkowego MUR-u. 
Więcej w temacie za tydzień w papierowym „Głosie”.



Może Cię zainteresować.