sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Izy, Rajmunda, Seweryna| CZ: Soběslav
Glos Live
/
Nahoru

Zaloguj się


E-mail:
Hasło:

Blaski i cenie „Gorola” 2026. Prof. Daniel Kadłubiec podsumowuje | 07.08.2026

Powiem od razu – blasków było zdecydowanie więcej, ale niektóre z cieni przyćmiły całego „Gorola”. I tu zacznę od tego, że to, co działo się w piątek i sobotę obejrzałem dokładnie w internecie. Gdybym zaś miał porównać wszystkie trzy dni, oceniłbym piątek jako najlepszy, niedzielę zaś jako najsłabszą. Ale po kolei.

Ten tekst przeczytasz za 9 min. 15 s
Premium
Img W ocenie profesora Daniela Kadłubca, piątek był najlepszym dniem tegorocznego „Gorolskigo Święta”. Fot. Danuta Chlup
W ocenie profesora Daniela Kadłubca, piątek był najlepszym dniem tegorocznego „Gorolskigo Święta”. Fot. Danuta Chlup

Piątek
Prawie od samego początku bywam na „Gorolu”, widziałem i spłoszone konie w „Ameryce”, obserwowałem Michoła, Jurę, Macieja, ale tak znakomitego naszego programu, jakim był „Za chlebem”, nie pamiętam. Pomysłowa koncepcja i dramaturgia, świetni narratorzy-aktorzy, pokazanie dokumentów nie na zasadzie przerywników, ale jako pełnowartościowych elementów całości, potęgujących emocje widowiska. No i włączenie do niego, choć tylko luźno, dwóch kapel – południowomorawskiej P. Mički i szariskiej z okolic Raslavic Stana Baláža. Ta druga grała, bawiła, tańczyła tak, że dech zapierało. Brawura. W dodatku prymista był nie tylko wirtuozem, ale także przewodnikiem po swoim regionie, narratorem, wszystkim. To, że się to wszystko udało zrobić Ch. Heczce, napisać scenariusz, wyszperać dokumenty, ściągnąć kapele, wybrać wykonawców, zasługuje na wielki szacunek. Tu tylko drobna uwaga: „Kiejsi żeś mie widzioł przez dziewióntóm ścianym” jest pieśniczką smutno-miłosną, wykonywaną zazwyczaj, co wynika z jej charakteru, nie w dwutakcie, ale wolno, beztaktowo, wolnometrycznie. Jednak to nie koniec piątkowych niespodzianek. Zagrała bowiem dziecięca kapela skrzypcowa spod Ochodzitej. Nie wiem, ilu ich było. W każdym razie pełna scena gorolskiej muzyki, wykonanej z uśmiechem i z potrzeby serca. Nigdy nie zaginie w Beskidach śpiywani.
W piątek i sobotę było widać, że młodzi zabrali się do roboty z przemyślaną wizją. Jak już jesteśmy przy młodych, spójrzmy na dwoje goroli, prowadzących ten piątkowy spektakl – Karo
Do końca pozostało 80% artykułu.

Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.


Może Cię zainteresować.