Historyczny sukces piłkarzy Karwiny! Puchar MOL łupem klubu znad Olzy | 20.05.2026
Piłkarze Karwiny świętują największy sukces w historii klubu,
wygrywając finałowe starcie Pucharu MOL. W środowym finale rodzimych pucharowych
rozgrywek podopieczni Marka Jarolíma
pokonali na boisku w Hradcu Kralowej ekipę Jablonca 3:1 po dwóch bramkach Viniciusa i kluczowym, wyrównującym trafieniu Condego.
Ten tekst przeczytasz za 4 min. 15 s
Karwiniacy z pucharem MOL na wspólnym zdjęciu. Fot. LFA
Piłkarze Karwiny rozpoczęli spotkanie z dużym impetem,
częściej byli w posiadaniu piłki, zmuszając rywala do błędów. Ofensywne zapędy
drużyny Marka Jarolíma
przyhamowała jednak kontrowersyjna sytuacja we własnym polu karnym – zagranie ręką
stopera Jewgienija Skyby sędziowie ocenili rzutem karnym dla Jablonca. Bramkarz Vladimír Neuman
wprawdzie wyczuł intencję strzelca Jablonca, ale wobec celnego uderzenia Jawy
był bez szans.
Zespół Jablonca w 17. minucie w zasadzie z niczego objął w
finale prowadzenie, ten fakt nie zraził jednak Karwiniaków – podopieczni Jarolíma konsekwentnie grali swoje,
czyli wirujący, radosny futbol, z szybką wymianą piłki i wymianą pozycji w
linii środkowej. Nieczytelny dla rywala, genialnie naszkicowany przez sztab
trenerski styl gry Karwiny święcił sukces w 44. minucie - piłkę w środku pola wywalczył Pavel Kačor, następnie z dystansu niebezpiecznie uderzył Emmanuel Ayaosi, golkiper Jablonca piłkę wybił wprost pod nogi Ousmanego Condy, a reprezentant Gwinei już tylko dopełnił formalności - wyrównując na 1:1.
Karwiniacy poszli za ciosem, na wstępie drugiej połowy rozmontowali defensywę Jablonca po raz drugi i znów w efektowny sposób. Na prawej flance
uwolnił się spod opieki obrońców Pavel Kačor, a pod bramką Jablonca instynktem killera wykazał się świetnie dysponowany
w środowym meczu Brazylijczyk Vinicius. Nazwisko zresztą zobowiązuje. To była
perfekcyjna, szybka akcja w stylu Realu Madryt, wykończona równie efektownym uderzeniem z pierwszej piłki.
Fioletowe, wyjazdowe stroje przynoszą piłkarzom Karwiny szczęście w tym sezonie. Fot. mfkkarvina
Dobry humor nie opuścił piłkarzy Karwiny, a także pokaźnej grupy kibiców w całej drugiej odsłonie spotkania finałowego. Tym bardziej że od 57. minuty podopieczni Jarolíma zagrali z przewagą
jednego zawodnika w polu po czerwonej kartce dla Singhateha. Gambijski napastnik,
który jeszcze w tym sezonie bronił barw Karwiny, spędził w barwach Jablonca na
murawie Hradca Kralowej raptem sześć minut – w 51. minucie zmienił na boisku
Hollego, a sześć minut później czubem buta trafił Sebastiana Boháča w rejony, które dla piłkarzy są
najbardziej bolesne.
Przewaga liczebna Karwiny wpłynęła poniekąd niekorzystnie na
dramaturgię drugiej połowy spotkania. Na boisku chwilami więcej było walki niż składnych
akcji. Karwiniacy nastawili się na kontry, a zespół Jablonca grający w
osłabieniu nie potrafił dokładniej poukładać swojego ataku pozycyjnego. W
ostatnich minutach piłkarze Jablonca postawili wszystko na jedną kartę,
korzystali też pełnymi garściami ze stałych fragmentów gry, ale przy okazji
zapominali o obowiązkach defensywnych.
Właśnie z efektownej kontry
Karwiniacy wbili drużynie Luboša
Kozla w 91. minucie trzeci gwóźdź do trumny – z piłką z połowy boiska czmychnął
Emmanuel Ayaosi, w polu karnym dograł jeszcze do Viniciusa, a brazylijski
napastnik wycelował już piłkę do pustej bramki. W czwartej minucie doliczonego
czasu gry fantastyczną interwencją popisał się karwiński bramkarz Neuman, który przy lewym słupku
wyłapał „setkę” Jana Chramosty.
- Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Zdobyliśmy Puchar MOL, to piękne chwile dla mnie i całego zespołu. Bez dwóch zdań najpiękniejsze w dotychczasowej karierze - powiedział na gorąco karwiński pomocnik Denny Samko. - Myślę, że zadecydował wyrównujący gol tuż przed zejściem do szatni. Uwierzyliśmy, że stać nas na pokonanie Jablonca - zaznaczył Samko. Piękne chwile przeżywa w środę również wychowanek Banika Olbrachcice, bramkarz Vladimír Neuman. - To wspaniały sukces całego klubu. Cieszymy się wspólnie z kibicami - stwierdził Neuman.
FINAŁ PUCHARU MOL
JABLONEC - KARWINA 1:3
Do przerwy: 1:1. Bramki: 17. Jawo - 44. Condé, 48., 91. Vinicius.
Karwina: Neuman – Boháč, Camara, Skyba, Labík (92. Křišťan) – Prebsl, Kačor (83. Ezeh) – Condé (83. Milić), Samko (74. Traoré), Ayaosi (74. Fiala) – Vinicius.