_-_transp.png)
"Głos Ludu" rozmawia z Adamem Kwiatkowskim, szefem gabinetu prezydenta RP Andrzeja Dudy. Rozmowa została przeprowadzona podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju, którego "Głos Ludu" był partnerem medialnym.
Po raz pierwszy w ramach Forum Ekonomicznego odbywa się Forum Polonijne. Na panelach ciągle padają słowa: „Dziękuję za tę inicjatywę”. Nie da się ukryć, że trochę trzeba było czekać na moment, kiedy Polonia i Polacy poza macierzą będą mieć swój głos na tak dużej imprezie...
To bardzo cenna inicjatywa marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego. Tak naprawdę w Krynicy-Zdroju brakowało właśnie takiego forum, w którym mogliby się spotkać i porozmawiać Polacy mieszkający za granicą. Od dziś mówiąc o Forum Ekonomicznym nie można już pominąć wątków polonijnych.
W ostatnich miesiącach sprawy polonijne w ogóle przybrały szybszy obrót, że wspomnę tylko prezydenta Andrzeja Dudę, który konsekwentnie spotyka się z Polakami na całym świecie. Skąd wzięła się taka aktywność głowy państwa polskiego?
To kwestia polityki i priorytetów. Od początku swojej prezydentury Andrzej Duda podkreślał, że dla niego ważni są Polacy bez względu na to, gdzie mieszkają i z jakich powodów wybrali swoje miejsce zamieszkania. Mówił, że będzie w stałym kontakcie z rodakami, prowadząc z nimi otwarty i bezpośredni dialog. Pan prezydent zaznaczał również, że nasza Ojczyzna potrzebuje silnych polskich społeczności we wszystkich krajach przez nie zamieszkanych.
Warto odnotować te działania, które już dziś procentują dla polskich społeczności, które są dostrzegane i szanowane. Gospodarze państw, w których mieszkają Polacy, wiedzą, jak ważni są nasi rodacy dla Polski i polskiego prezydenta. Co więcej, niektóre polskie organizacje bardzo mocno wspierały dążenia naszego państwa i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa. Mam tu na myśli niedawny szczyt NATO w Warszawie.
Na spotkaniu z Polakami mieszkającymi w Republice Czeskiej prezydent błysnął wiedzą. Rzucał datami, cyframi, faktami. Na ile to jest wiedza, a na ile przygotowanie się do konkretnego spotkania?
Mogę zapewnić, że pan prezydent jest zawsze zainteresowany osobami, z którymi się spotyka i chce o nich wiedzieć jak najwięcej. Dlatego mamy dziś prezydenta, który doskonale orientuje się w sprawach swoich rodaków. Takie podejście przynosi zresztą wymierne korzyści – możemy realizować wiele dodatkowych spraw, o których nikt do tej pory nie myślał. Wspomnę tutaj o patronacie prezydenta Dudy nad obchodami 65-lecia Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie. Te kwestie były również omawiane podczas rozmów bilateralnych. Prezydent Miloš Zeman zapewnił Andrzeja Dudę, że liczy się z polską mniejszością w Republice Czeskiej. Właśnie takie działania budują poczucie wspólnoty.
Szczególny moment podczas wielu już spotkań z rodakami?
Każde spotkanie jest w pewnym sensie wyjątkowe i wzruszające. Szczególnie duże emocje wywołuje fakt, że Polacy pokonują setki kilometrów, aby zobaczyć się z prezydentem. Przykładem niezapomnianych chwil jest spotkanie z Polakami w Ambasadzie RP w Pradze. Oczywiście w pamięci zapadają te największe wydarzenia, ale najważniejsze jest to, o czym mówią nam dyplomaci. Wielokrotnie słyszeliśmy od nich, że takiej liczby spotkań z tyloma Polakami mieszkającymi na obczyźnie do tej pory nie było.
Hasło tegorocznego Forum Ekonomicznego sprowadza się do pytania: zjednoczeni czy podzieleni. Po zakończeniu obrad przy której odpowiedzi pan obstaje?
Każde takie spotkanie będzie owocować w przyszłości. Jest miejscem wymiany doświadczeń i dyskusji, dlatego myślę, że uczestnicy Forum Ekonomicznego wyjadą z Krynicy wzbogaceni.
Reportaż z tegorocznego Forum Ekonomicznego, na którym po raz pierwszy w historii spotkali się też Polonusi z całego świata, można przeczytać w sobotnim, drukowanym wydaniu gazety.