piątek, 15 maja 2026
Imieniny: PL: Dionizego, Nadziei, Zofii| CZ: Žofie
Glos Live
/
Nahoru

Czas postanowień | 01.01.2021

Ten scenariusz powraca jak bumerang. Na przełomie roku z zapartym tchem śledzimy wszelkiego rodzaju przepowiednie, wizje i horoskopy, starając się odgadnąć, co nas czeka w najbliższych dwunastu miesiącach. Skąd w nas ta potrzeba odgadywania przyszłego losu, nie wiem.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Fot. Pixabay

Choć z drugiej strony, jeśli pragniemy stałego związku, zawsze miło jest usłyszeć, że wedle wróżby jeszcze w tym roku odbędzie się nasz ślub. Tyle że większość autorów przepowiedni raczej czarno widzi naszą przyszłość, regularnie wieszcząc koniec świata. Na przykład zdaniem Nostradamusa rok 2021 będzie gorszy i bardziej destrukcyjny od 2020. Ciekawa wydaje się za to wizja Baby Wangi, niewidomej bułgarskiej prorocznicy, która zapowiedziała, iż w 2021 roku zostanie znalezione lekarstwo na raka. Dla odmiany Krzysztof Jackowski, jeden z najbardziej znanych polskich jasnowidzów, twierdzi, że pod koniec roku nastąpi upadek partii PiS.

Uff… Na szczęście mało kto traktuje poważnie noworoczne przepowiednie. Zresztą rok 2020 r. boleśnie wybił zęby nie tylko wszelkiej maści wieszczom, ale również profesjonalnym analitykom. Bo przecież w grudniu 2019 r. nikt nie przewidywał światowego tsunami COVID-19, najtęższe umysły dostrzegały za to inne problemy, głównie klimatyczne, ekologiczne (plastik), smogowe, polityczne czy terrorystyczne. Mimo tej spektakularnej „wtopy” pokusa kolejnych przepowiedni jest niezmiennie bardzo wielka. I moim zdaniem wcale nie warto z nią walczyć. Na przełomie roku bawmy się w odgadywanie naszej przyszłości. A ponieważ istnieją proroctwa, które się jednak spełniają, życzę wszystkim Czytelnikom „Głosu” samych dobrych wróżb na ten rozpoczynający się właśnie 2021 rok.



Może Cię zainteresować.