_-_transp.png)
Do końca czerwca ze spółki OKD ma odejść 345 osób, zatrudnionych w różnych działach w różnych kopalniach. Ci, którzy przepracowali w przedsiębiorstwie co najmniej dwa lata i zgodzą się odejść za porozumieniem stron, otrzymają odprawę w wysokości sześciu średnich miesięcznych wynagrodzeń.
Przewodniczący związków zawodowych, Jaromír Pytlík,powiedział po wtorkowych rozmowach z kierownictwem firmy, że 250 pracowników, których obejmuje plan zwolnień, zdecydowało się już na przyjęcie takich warunków. Pozostali albo się z nimi nie zgadzają, albo są niezdecydowani, ewentualnie nie otrzymali jeszcze konkretnej propozycji. – Ci, którzy nie zaakceptują porozumienia stron, będą mieli 2-miesięczny okres wypowiedzenia oraz 4-miesięczną odprawę – trzymiesięczna wynika z kodeksu pracy, dodatkowy miesiąc z ustaleń naszego układu zbiorowego – wyjaśnił Pytlík.
Miesięczne średnie wynagrodzenie w OKD wynosiło w ub. roku przeszło 33 tys. koron, zwolnieni pracownicy otrzymają więc odprawę w średniej wysokości 200 tys. koron. Warunki te będą gorsze niż w przypadku masowych zwolnień w ramach jednego zakładu wydobywczego. Do takiej sytuacji dojdzie, kiedy zamykane będą poszczególne kopalnie. – W przypadku zwolnienia ponad 200 osób z jednego zakładu automatycznie zostanie ogłoszony program socjalny, na podstawie którego zwalnianym pracownikom będą przysługiwały, w zależności od liczby przepracowanych lat, odprawy sięgające 11-krotności miesięcznego wynagrodzenia. Takie są ustalenia układu zbiorowego na lata 2014-2018. Pracownicy kopalni „Pasków” otrzymają aż 12-krotność miesięcznego zarobku. Dotyczą ich bowiem wcześniejsze ustalenia – wyjaśnił w rozmowie z „Głosem Ludu” związkowiec.