sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Izy, Rajmunda, Seweryna| CZ: Soběslav
Glos Live
/
Nahoru

Sylwestrowe wypadki | 02.01.2017

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Fot. ARC Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego

Pracownicy pogotowia ratunkowego mieli w Sylwestra trzy razy więcej pracy niż w zwykłą noc mimo to, przełom roku 2016 i 2017 w naszym województwie zapisze się w historii jako w miarę spokojny. – Generalnie przebieg wieczoru i nocy sylwestrowej był porównywalny z poprzednimi laty. Obyło się bez wielkich tragedii – podsumował rzecznik prasowy morawsko-śląskiego pogotowia medycznego, Lukáš Humpl.

 

Mimo to, w sobotę pogotowie wyjeżdżało do pacjentów już od samego rana. Do północy interweniowało aż 406 razy, po północy kolejnych 122 razy. Do siedmiu zdarzeń doszło w związku z odpalaniem fajerwerków. Poszkodowani odnieśli średnio ciężkie obrażenia palców u rąk, a także twarzy i oka. Wśród rannych były również dzieci w wieku pięciu, trzynastu i czternastu lat. Pocieszające jest to, że żaden z nich nie znalazł się w bezpośrednim zagrożeniu życia. Dwanaście osób trafiło ponadto do izby wytrzeźwień – aż 7 z nich do tej w Karwinie. Wśród osób, u których zdiagnozowano zatrucie alkoholem lub innymi substancjami psychotropowymi, były trzy osoby nieletnie, w tym 12-letnia dziewczynka.

Zupełnie inny charakter miały natomiast sylwestrowe wypadki w górach. Doszło do nich jeszcze przed zmrokiem. Dwa z nich niezależnie od siebie zdarzyły się na zlodowaciałym terenie pod wierzchołkiem Smrka. W pierwszym przypadku chodziło o 6-letniego chłopczyka z obrażeniami głowy i klatki piersiowej, w drugim o 54-letnią kobietę z poranioną ręką. Do obydwu wezwano śmigłowiec, który przewiózł poszkodowanych do szpitali we Frydku i Ostrawie.


Może Cię zainteresować.