_-_transp.png)
Targi farmerskie od kilku lat na stałe goszczą w kalendarzach imprez miejskich w Karwinie, Hawierzowie, Czeskim Cieszynie, Trzyńcu i innych miastach. Mieszkańcy mogą się na nich zaopatrzyć w regionalne produkty żywnościowe, przetwory wyprodukowane bez chemicznych barwników i konserwantów, domowe wędliny, syropy czy wina. Wczoraj przyjrzeliśmy się targom farmerskim w Karwinie-Frysztacie, odbywającym się raz na miesiąc, zawsze w trzecią środę.
Handlowcy rozłożyli swoje stoiska na centralnym targowisku i przyległych uliczkach. Obok stoisk kręcili się zarówno stali bywalcy, jak i osoby, które przypadkowo wpadły na targ.
– Kupiłam pół chleba, dwa krupnioki, salceson, dwie butelki wina – mówiła Zofia Klimkowa, która po załatwieniu sprawunków usiadła na ławeczce, by posłuchać występu ulicznej kapeli. – Przychodzę tu regularnie, zawsze coś kupię do domu. Terminy targów mam zapisane w kalendarzu – mówiła emerytka.
Więcej o targach piszemy w dzisiejszym drukowanym „Głosie Ludu”.