„Ojczyzna” Pawlikowskiego doceniona w Cannes. Złota Palma dla filmu „Fjord” | 25.05.2026
„Fjord” Cristiana Mungiu otrzymał Złotą Palmę dla
najlepszego filmu podczas gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes.
Statuetka za reżyserię trafiła ex aequo do Pawła Pawlikowskiego za „Ojczyznę”
oraz Javiera Calvo i Javiera Ambrossi za „La bola negra”.
Paweł Pawlikowski na gali w Cannes. Fot. TVP Polonia
Uhonorowany główną nagrodą „Fjord” to opowieść o dwóch
rodzinach żyjących w małej wiosce w Norwegii – jedna jest norweska od pokoleń,
drugą tworzy religijna para migrantów. „Początkowa bliskość szybko znika, gdy
rodziny zaczynają dostrzegać między sobą coraz więcej różnic obyczajowych i
kulturowych. Cichy konflikt wkrótce przeradza się w kryzys moralny i
emocjonalny, z którego nie ma dobrego wyjścia” – czytamy w opisie dystrybutora
Gutek Film.
Odbierając Złotą Palmę, Mungiu wyraził zaniepokojenie stanem
świata. – Nie jestem dumny z tego, co pozostawiamy naszym dzieciom. Zanim
zaczniemy oczekiwać od nich, że zmienią planetę, powinniśmy sami wprowadzać
małe zmiany, zaczynając od siebie. Uważam, że kino jest od tego, aby poruszać
istotne kwestie. Takie tematy pozwalają nam zrozumieć, w jakim kierunku
zmierzamy. Do refleksji skłaniają też obserwacje ludzi w bliższym i dalszym
otoczeniu. Dzisiejsze społeczeństwa są podzielone, zradykalizowane. Ten film
jest wyrazem sprzeciwu wobec wszelkich form fundamentalizmu. To przesłanie na
rzecz tolerancji, integracji i empatii. Kochamy te piękne słowa, ale musimy
wprowadzać je w życie – zwrócił uwagę.
Grand Prix uhonorowano Andrieja Zwiagincewa za „Minotaura”.
Rosyjski reżyser, od 2022 r. żyjący na emigracji, zaapelował do prezydenta
Rosji Władimira Putina o zakończenie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. – Miliony
osób po obu stronach linii frontu marzą o jednym – aby masakry w końcu ustały.
Jedyną osobą, która może położyć kres tej rzezi, jest prezydent Rosji. Cały
świat na to czeka – zaapelował.
Statuetka za reżyserię trafiła ex aequo do Javiera Calvo i
Javiera Ambrossi za „La bola negra” oraz Pawła Pawlikowskiego za „Ojczyznę”. To
kolejny po „Zimnej wojnie” obraz, który zapewnił polskiemu twórcy tę nagrodę.
Scenariusz Pawlikowski współtworzył z Henkiem Handloegtenem. Sercem opowieści
są relacje niemieckiego pisarza (w tej roli Hanns Zischler) z jego córką Eriką
(Sandra Hüller) i synem Klausem (August Diehl). Akcja rozgrywa się w 1949 r., w
trakcie podróży z położonego w amerykańskiej strefie wpływów Frankfurtu do
kontrolowanego przez Sowietów Weimaru, w którą Mann wyrusza z Eriką.
– Sztuka powinna wykraczać poza nagłówki, bańki
informacyjne, drugorzędne narracje, opowiadać o tym, co naprawdę widzą ludzie,
co jest zgodne z ich intuicją. Musi istnieć przestrzeń wolności dla sztuki.
Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej osób jest głęboko przekonanych, że
stoją po właściwej stronie. To jest absolutnie przerażające. Kino musi się temu
opierać, pokazywać, że sprawy nie są proste, czarno-białe. Właśnie dlatego
nakręciliśmy ten film – wspomniał Pawlikowski, dziękując wszystkim, którzy
przyczynili się do powstania obrazu.
Nagrodę jury otrzymał „The Dreamed Adventure” Valeski
Grisebach. Statuetka za scenariusz trafiła do Emmanuela Marre'a za „A Man of
His Time”. Najlepszymi aktorkami zostały Virginie Efira i Tao Okamoto, które
wystąpiły w „All of a Sudden”. Natomiast za role męskie w „Coward” wyróżniono
Emmanuela Macchię i Valentina Campagne.
Zwycięzców konkursu głównego wyłoniło jury w składzie: południowokoreański reżyser, scenarzysta i producent Park Chan-wook (przewodniczący), amerykańska aktorka i producentka Demi Moore, irlandzko-etiopska aktorka i producentka Ruth Negga, belgijska reżyserka i scenarzystka Laura Wandel, chińska reżyserka i scenarzystka Chloé Zhao, chilijski reżyser i scenarzysta Diego Céspedes, francusko-amerykański aktor Isaach De Bankolé, szkocki scenarzysta Paul Laverty oraz szwedzki aktor Stellan Skarsgard.