Kilkadziesiąt tysięcy osób demonstrowało w Pradze w obronie mediów publicznych | 06.05.2026
Według
organizatorów kilkadziesiąt tysięcy osób demonstrowało we wtorek w Pradze w
obronie mediów publicznych. Uczestnicy marszu z Rynku Staromiejskiego pod
siedzibę Czeskiego Radia żądali wycofania się rządu Andreja Babiša z projektu
zmian przepisów o mediach publicznych i odejścia od abonamentu.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Wtorkowa demonstracja w Pradze. Fot. Facebook/Milion Chvilek pro demokracii
Akcję „ręce
precz od mediów publicznych” zorganizowała inicjatywa Milion Chwil dla
Demokracji, która pod koniec marca zgromadziła w Pradze w proteście przeciwko
rządowi Babiša ćwierć miliona osób. Już wówczas zapowiadano obronę
Czeskiego Radia i TV przed węgierską i słowacką drogą utraty niezależności.
Projekt
przedstawiony przez ministra kultury Oto Klempířa nie tylko przenosi
finansowanie z abonamentu na środki z budżetu, ale przewiduje, że media
publiczne będą miały mniej pieniędzy do dyspozycji. W Czechach ściągalność
opłaty abonamentowej jest bardzo wysoka i stanowi istotną część przychodów
mediów publicznych.
– Nie chcemy
cenzury. Jesteśmy zdania, że żaden rząd nie powinien mieć wpływu na media.
Istotna jest wolność przekazu – powiedziała PAP studentka z Pragi. Jej
koleżanka dodała, że codziennie ogląda programy czeskiej telewizji publicznej i
nie chciałaby ich stracić. – Nie chcę, żeby ich autorom ktoś dyktował, jak mają
je robić – powiedziała. Na demonstracji i późniejszym marszu nie brakowało osób
starszych.
Zagrożenie
dla niezależności radia i TV demonstranci widzą w zmianie systemu ich
finansowania. – Jak obetną im budżety, będą robić to, co chce rząd – powiedział
PAP mieszkaniec Pragi. To samo wyrażały transparenty: „Wolne media”,
„Niezależność ma wartość” czy „Niewolne media = niewolny kraj”.