Mieszkańcy alarmują: czuję, że coś się pali | 02.08.2026
Centrala
straży pożarnej we Florencji otrzymuje dziesiątki zgłoszeń od mieszkańców,
którzy informują o tym, że nad miastem i jego okolicami unosi się mocny swąd
dymu – podały włoskie media. Okazuje się, że jest to przyniesiony przez wiatr
dym pochodzący z ogromnych pożarów we Francji.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
– Czuję, że
coś się pali – takie sygnały przekazują od soboty osoby dzwoniące do
florenckiej straży pożarnej. Zaznaczają zarazem, że nie potrafią zlokalizować
miejsca pożaru. Sprawę tę wyjaśnili przedstawiciele regionalnej agencji do
spraw ochrony środowiska. Jak poinformowali, przyczyną jest dym z pożarów we
Francji, przenoszony nad Toskanię przez wiatr z zachodu.
Na zdjęciach
satelitarnych widać kłęby unoszone przez prądy powietrzne.„To tylko
sadza. Jej pojawienie się w naszym regionie jest niemalże mile widziane, bo
oznacza, że chłodniejsze prądy atlantyckie mogą obniżyć temperaturę o stopień
lub dwa” – powiedział fizyk i meteorolog Francesco Meneguzzo, cytowany na
łamach niedzielnego, florenckiego wydania dziennika „Corriere della Sera”.
Dodał, że dym pochodzi z pożarów we francuskim departamencie Landy. Naukowiec
podkreślił, że „sadza unosi się pionowo do góry, dokładnie tak, jak wtedy, gdy
pali się drewnem w kominku. Dociera na wysokość 3-4 tys. m, gdzie przechwytują
ją prądy powietrzne, w tym przypadku atlantyckie, wiejące z zachodu na wschód”.
W związku z
falą zgłoszeń straż pożarna we Florencji zaapelowała w specjalnym komunikacie,
by nie przeciążać linii alarmowych. „Uprasza się o kontakt tylko wtedy, gdy
pożar został zauważony poprzez aktywne płomienie lub zlokalizowane kolumny
dymu” – napisano w oświadczeniu.
W sobotę
francuskie władze poinformowały, że w departamencie Żyrondy, w
południowo-zachodniej części kraju całkowicie opanowano trwający od ponad
tygodnia pożar. Na południu, w departamencie Var, strażacy powstrzymali ogień,
który – jak przekazano – pozostaje jednak aktywny.