W tzw.
żółtym budynku polskiej szkoły wydziałowej pierwszy dzwonek zabrzmiał 1
września 1930 roku. Co po 95 latach skrywają jego wnętrza, jak wygląda nauka i
szkolna codzienność, można było zobaczyć w czasie uroczystej gali na krótkim filmie
Jakuba Kędziora. Natomiast czego potrafią wspólnie dokonać uczniowie razem ze
swoimi nauczycielami, pokazał spektakl „Wsiąść do pociągu (nie)byle jakiego”. Zabrał
on publiczność – rodziców, byłych pracowników szkoły, wychowanków i zaproszonych
gości – w magiczną podróż.
Dzięki
połączeniu projekcji multimedialnej z grą aktorską na scenie, tańcami,
śpiewem i muzyką uczestnicy przenieśli się w czasie do początkowego okresu,
kiedy w górnosuskiej „wydziałówce” rozpoczynano dzień pieśnią nabożną „Kiedy
ranne wstają zorze”, do czasów, kiedy niemiecki okupant zajął ten budynek, a
następnie do 40-lecia, kiedy kształtowała ona dziecięce umysły w duchu
socjalizmu. Przez lata 90. ub. wieku przynoszące szereg zmian w życiu szkoły,
symboliczny pociąg przywiózł obecnych do współczesności, końca grudnia 2025
roku, kiedy w szkole stoją choinki i brzmią kolędy.
Autorką
scenariusza była Grażyna Siwek, w głównych rolach wystąpili: Nina Pilch, Jakub
Mrózek, Samuel Pawlas i Marcel Mynarz, tańce oraz układy gimnastyczne
ilustrujące poszczególne wątki przedstawienia wykonały przedszkolaki, uczniowie
pierwszego i drugiego stopnia oraz absolwentki szkoły, grała kapela szkolna S
Band. To dla nich wszystkich były owacje na stojąco.
95-letnia
historia górsnosuskiej PSP na wystawie. Fot. Beata Schönwald
Historię
szkoły przypomniała po spektaklu również dyrektorka, wracają do momentu, kiedy
w 1923 roku zrodziła się myśl utworzenia polskiej szkoły wydziałowej, mającej
dać dzieciom uczęszczającym do miejscowej szkoły ludowej możliwość kontynuowania
nauki w swoim języku ojczystym. Dzieje polskiego szkolnictwa w Suchej Górnej zaczęły się bowiem pisać już w 1810 roku. – Dziś trochę brakuje mi słów, żeby wyrazić
wszystko, co chciałabym o tej szkole powiedzieć. Ale przepełnia mnie jedno
uczucie, które potrafię wyrazić i nazwać jednym słowem: duma. Jestem dumna z
naszych uczniów, bo są najlepszym dowodem, że ta decyzja ich prapradziadków
przed 95 laty miała sens. Ta szkoła przetrwała nie dlatego, że było łatwo, ale
dlatego, że przez te wszystkie dekady komuś na niej zależało. Przetrwała dzięki
wyborom wielu rodzin – przekonywała Monika Pláškowa, dziękując swoim
poprzednikom dyrektorom, byłym i obecnym nauczycielom, rodzicom oraz gminie
Sucha Górna, która „trwa w przekonaniu, że warto w tę szkołę inwestować i
wierzyć w nią”.
Jubileuszu
oraz wspaniałej gali gratulowali przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP w
Ostrawie, gminy, polskiej społeczności oraz okolicznych szkół z polskim
językiem nauczania. – Chciałbym podziękować za wychowanie młodzieży w duchu
tożsamości narodowej, za kultywowanie tradycji polskich. Ta szkoła ma coś w
sobie, co przyciąga – powiedział konsul Stanisław Bogowski z Ostrawy, składając
także obecnym życzenia „zdrowych, radosnych świąt Bożego Narodzenia i
szczęśliwego Nowego Roku”.
Czwartkowy
spektakl połączony z wystawą przybliżającą na zdjęciach, dokumentach
archiwalnych i dawnych przyborach szkolnych 95 lat górnosuskiej placówki był
najbardziej uroczystym momentem jubileuszowego roku szkolnego 2025/2026.
Natomiast wiosną będzie miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. Pod
stojący przed szkołą kamień, który został wykopany, kiedy budowano fundamenty budynku
tzw. żółtej szkoły, zostanie umieszczona kapsuła czasu. Tego samego dnia zostaną
posadzone również trzy drzewa pamięci.
GALERIE Jubileusz 95-lecia