sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

Głos z terenu: Wielkanocny zajączek na czterech łapach  | 07.04.2026

Dogoterapia coraz częściej staje się wartościowym elementem wsparcia rozwoju dzieci w środowisku szkolnym. Przedświąteczne zajęcia w młodszym oddziale bystrzyckiej świetlicy szkolnej były wyjątkowe – dzieci odwiedził golden retriever Dino. Tym razem wcielił się w rolę wielkanocnego zajączka.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Wspólne zdjęcie z psem – „zajączkiem wielkanocnym”. Fot. ARC

Już od pierwszych chwil obecność „złotego” psa wzbudziła ogromne zainteresowanie i radość wśród dzieci. Jego łagodne usposobienie, przyjazne spojrzenie oraz spokojne zachowanie sprawiły, że nawet bardziej nieśmiałe dzieci szybko przełamały obawy i z entuzjazmem włączyły się do zajęć. W świątecznej atmosferze pies – „zajączek” – towarzyszył dzieciom podczas zabaw, pomagając im odnaleźć ukryte niespodzianki oraz zachęcając do wspólnej aktywności.

Dogoterapia w takiej formie przynosi wiele pozytywnych efektów. Dzieci uczą się empatii, odpowiedzialności oraz delikatności w kontakcie ze zwierzęciem. Bezpośredni kontakt z psem działa również wyciszająco, redukuje stres i poprawia nastrój. W trakcie zajęć można było zauważyć, jak dzieci spontanicznie okazują radość, śmieją się i współpracują ze sobą, co sprzyja budowaniu relacji rówieśniczych.

Dzieci wcale nie bały się sympatycznego Dino. Fot. ARC

Szczególnie cenne były momenty, kiedy dzieci mogły pogłaskać psa, wydać mu proste komendy czy wspólnie z nim uczestniczyć w zabawach ruchowych. Połączenie dogoterapii z tematyką świąteczną stworzyło niepowtarzalną atmosferę – pełną ciepła, uśmiechu i pozytywnych emocji. Dzieci z pewnością na długo zapamiętają wizytę „wielkanocnego zajączka” na czterech łapach.

Właścicielka psa, pani Janina Opluštilowa – emerytowana dyrektorka przedszkola – chętnie odpowiadała na wszelkie pytania dzieci dotyczące opieki nad Dinem, jego karmy, spacerów i treningów. Dzieci podziwiały obrożę psa z bursztynów, chroniącą go przed kleszczami i pchłami. Dowiedziały się, że pochodzi ona znad polskiego morza.
Andrea Opluštil, nauczycielka PSP im. S. Hadyny w Bystrzycy


Może Cię zainteresować.