Karwina: Wanda Miech zagrała koncert na 97. urodziny | 21.04.2026
Wanda Miech, znakomita pianistka, nauczycielka i wieloletnia akompaniatorka zaolziańskich chórów, w poniedziałkowe popołudnie (20 kwietnia) w kawiarni literackiej Biblioteki Regionalnej w Karwinie-Mizerowie zachwyciła publiczność wykonaniem znanych utworów. Towarzyszyli jej Grażyna Wilk-Biernot (sopran), Lech Gattnar (bas) oraz Lukáš Michel (fortepian).
Ten tekst przeczytasz za 3 min.
Wanda Miech zagrała m.in. zaaranżowaną przez siebie rapsodię węgierską Franciszka Liszta. Fot. Łukasz Klimaniec
Jeśli szukać chwil, które potrafią wzruszyć człowieka, to poniedziałkowy koncert Wandy Miech bez wątpienia do nich należał. I nie chodzi tylko o dostojny wiek jubilatki czy o fakt, że niemal nie słysząc zagrała pięknie chopinowski brylantowy walczyk (As-dur op. 34), „Marsz turecki” czy zaaranżowaną przez siebie rapsodię węgierską Franciszka Liszta, wykazując się przy tym interpretacyjną swobodą i energią. Widząc długą kolejkę osób – z kwiatami lub drobnymi upominkami, często już sędziwych, acz wciąż młodszych od jubilatki, które winszowały, gratulowały i dziękowały pianistce – czuło się wyjątkowość tego niezwykłego wydarzenia.
Dopełniły go przybliżenie życiorysu i muzycznych dokonać Wandy Miech przez Kateřinę Michlową, wokalne występy Lecha Gattnara, który w jednym z utworów zaśpiewał na koniec ułożone przez siebie słowa „Niech nam żyje nasza Wandeczka, niech za trzy lata będzie koncert na 100 lat, niech będzie koncert na 100 lat!”, Grażyny Wilk-Biernot, która premierowo wykonała Arię Małgorzaty („Gretchen”) z opery „Faust” autorstwa Charles’a Gounoda oraz fortepianowe popisy Lukáša Michela.
Jubilatce winszował m.in. Andrzej Bizoń, wiceprezydent Karwiny. Fot. Łukasz Klimaniec
– Za każdym razem mówię, że to ostatni raz. Od 60 lat to powtarzam. A mimo to stale jestem i stale gram. Jednak idzie mi to co raz ciężej. Na dużym fortepianie już nie lubię grać, ale na małym idzie mi to znacznie lepiej – powiedziała Wanda Miech, mając na myśli elektroniczny instrument klawiszowy. Nie omieszkała przy tej okazji podziękować zwłaszcza członkom chóru „Permoník” za SMS-y, które pozwoliły jej wygrać plebiscyt Kongresu Polaków w RC Tacy Jesteśmy. Za otrzymane 15 tys. koron nagrody kupiła sobie właśnie taki instrument.
– Jeśli mamy takich ludzi w Karwinie, to radość nas tylko grzeje – powiedział Andrzej Bizoń, wiceprezydent Karwiny, wręczając Wandzie Miech bukiet kwiatów. Zauważył, że urodzinowy koncert pianistki inauguruje wyjątkowy tydzień dla kulturalnego życia Karwiny – Lukáš Michel obchodzi 50. urodziny, a w sobotę 24 kwietnia chór „Permonik” będzie świętował swoje 60-lecie.
Wandzie Miech winszowali m.in. Petr Kazík, prezes chóru „Permonik”, który – wskazując na charakter jubilatki – podkreślał, jak ważne jest optymistyczne nastawienie do życia, prof. Alojzy Suchanek, dyrektorka karwińskiej biblioteki Markéta Kukrechtowa, członkowie rodziny, znajomi, byli wychowankowie, a także członkowie chóru „Hejnał-Echo”.
Na uwagę zasługują maksymy, jakimi Wanda Miech kierowała się ucząc gry na fortepianie – każdy utwór można zagrać jeszcze lepiej – oraz – jeśli już wreszcie nauczyłeś się dobrze jakiegoś utworu, możesz zacząć go ćwiczyć.
Wielu lat w zdrowiu i sile, Pani Wando!
GALERIE Wanda Miech - koncert