Na wielkanocne jajka wydamy majątek | 19.03.2026
Na skutek
wojny w Iranie od kilku tygodni ceny na stacjach paliw systematycznie idą w
górę. Czy to sygnał, że w ślad za nimi wzrosną ceny żywności i czekają nas
droższe niż zwykle Święta Wielkanocne? Eksperci przekonują, że niekoniecznie,
choć jedno jest pewne. Na jajka wydamy majątek.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
W tych dniach na targowiskach sporo miejsca zajmują dekoracje wielkanocne. Wiązka bazi kosztuje 40 koron, koszyk z wiosennymi kwiatami 250-280 koron. Fot. BEATA SCHÖNWAD
Główny
ekonomista Trinity Bank Lukáš Kovanda przekonuje na portalu Kurzy.cz, że
efektem ataku na Iran będą nie tylko wyższe ceny paliw, ale także zatrzyma się
spowalnianie międzyrocznego wzrostu cen żywności, które w lutym podniosły się o
jedyne 0,4 proc. – Konflikt w Iranie zagraża także światowym dostawom surowców
do produkcji nawozów, takich jak mocznik czy amoniak. Jeśli będzie się
przedłużać, ostatecznie może znacząco podnieść również ceny żywności w RC. Ten
ewentualny wzrost nie przełoży się jednak na ceny końcowe, które zapłaci
konsument, tak szybko jak w przypadku paliw. Na marcową inflację nie powinien
mieć więc jeszcze istotnego wpływu – wyjaśnia ekonomista.
Niejako poza
tą analizą pozostaje produkt najbardziej kojarzony z Wielkanocą, czyli kurze
jaja. Ich cena zaczęła rosnąć już jesienią i od tego momentu praktycznie się
nie zatrzymała. Powodem – jak podkreślała już wtedy przewodnicząca
Czesko-Morawskiej Unii Hodowców Drobiu Gabriela Dlouhá – była występująca w
Europie epidemia ptasiej grypy oraz koszty, jakie muszą ponieść hodowcy w
związku z zakazem chowu klatkowego, który w RC wejdzie w życie w 2027
roku. O tym, że
cena jajek na dwa tygodnie prze Świętami Wielkanocnymi szokuje, można przekonać
się w każdym supermarkecie. My odwiedziliśmy dwa czeskocieszyńskie – Kaufland i
Albert. W tym pierwszym najtańsze opakowanie zawierające 10 sztuk jajek
ściółkowych kosztowało w środę 99,90 koron, w tym drugim 84,90. Jaja z wolnego
wybiegu były o 30 koron droższe.
Cały tekst
do przeczytania w piątkowym drukowanym „Głosie”.