Gdyby zapytać przedstawicielki płci pięknej, co je
najbardziej podnieca w mężczyźnie, znaczna ich część odpowie pewnie – intelekt.
No cóż, gdyby najbardziej pociągał kobiety w mężczyznach intelekt, to George
Smiley od zawsze wygrzewałby się w
słońcu niewieściego powodzenia. Płeć piękna pożądałaby go jak kania dżdżu. A
nawet bardziej. Już piszę, kto to Smiley, bo jeśli o Jamesie Bondzie słyszeli pewnie
wszyscy, to Smiley pozostaje w dużym stopniu anonimowy, nawet jeśli o nim kto słyszał,
to zaraz zapomniał, w szczególności zaś – zapomniały. A nawet może nie tyle zapomniały, co przez
chwilę o nim poważniej nie pomyślały.
Czytaj więcej »»