sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

Wszyscy stoimy przed moralnym wyborem | 30.03.2026

Paweł Talankin, reżyser nagrodzonego Oscarem filmu dokumentalnego „Pan nikt kontra Putin”, został uznany przez Ministerstwo Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej za… „zagranicznego agenta”. Jak już pisaliśmy na naszych łamach przy okazji rozdania Oscarów 2026, Talankin potajemnie nagrywał swoją codzienność nauczyciela w putinowskiej Rosji. Dokument zrealizowany z czeskich i duńskich środków był jednym z największych wygranych tegorocznych Oscarów, jego przekaz jest bowiem aktualny do bólu.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s
Talankin potajemnie nagrywał swoją codzienność jako nauczyciela w putinowskiej Rosji. Zdjęcia: mat. prasowe

Film współreżyserował amerykański filmowiec mieszkający w Danii David Borenstein. – To, co zobaczyliśmy, pracując z tymi materiałami to to, że kraj można stracić przez niezliczone małe czyny, współudział. Jeśli nie robimy nic, gdy oligarchowie przejmują nasze media i kontrolę nad tym, jak je konsumujemy, również jesteśmy wspólnikami. Wszyscy stoimy przed moralnym wyborem, ale na szczęście nawet Pan Nikt jest silniejszy niż może się wydawać – stwierdził Borenstein.


W Rosji, która od czterech lat prowadzi pełnoskalową agresywną wojnę w Ukrainie, oscarowy obraz nie pasuje do propagandowej mozaiki. Sąd w Czelabińsku zakazał rozpowszechniania dokumentu po tym, gdy władze uznały, że film szerzy „negatywne postawy” wobec władz i wojny w Ukrainie.

Film opowiada o Talankinie, nauczycielu w szkole w Karawaszu w obwodzie czelabińskim, który przez dwa lata potajemnie nagrywał materiał, pokazujący, jak Kreml próbuje kontrolować społeczny odbiór toczącej się wojny w Ukrainie. W filmie widać dobitnie, jak łatwo można „wypłukiwać mózgi”, wykorzystując do swoich celów dzieci i młodzież.


Może Cię zainteresować.