Głównym kierunkiem turystyki zdrowotnej Polaków są Czechy | 12.06.2026
W 2025 r.
Narodowy Fundusz Zdrowia zapłacił za leczenie planowane Polaków w innych
krajach Unii Europejskiej ok. 52,8 mln zł. Za granicą pacjenci najczęściej
poddają się zabiegom usunięcia zaćmy i z zakresu stomatologii – informuje w
piątek „Rzeczpospolita”. Głównym kierunkiem turystyki zdrowotnej są Czechy.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Wielu Polaków leczy się w Republice Czeskiej okulistycznie. Fot. Pixabay
Gazeta
przypomina, że Polacy mogą leczyć się „na NFZ” w innym kraju członkowskim Unii
Europejskiej lub należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Pozwalają na
to przepisy implementujące dyrektywę transgraniczną oraz rozporządzenie
dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego.
Dlaczego
Polacy decydują się na zabieg usuwania zaćmy w Republice Czeskiej? Zwłaszcza że
dostępność do tego świadczenia w Polsce wzrosła po tym, jak w 2019 r. zniesiono
limity w operowaniu zaćmy. „Mam wrażenie, że za wyjazdami pacjentów do Czech
nie stoi żadna tajemnica, lecz trzy konkretne powody: krótszy czas oczekiwania,
możliwość dopłaty do lepszej soczewki oraz wygodna logistyka, czyli transport
pod dom i z powrotem” – mówi dziennikowi prof. Edward Wylęgała, kierownik
Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w
Katowicach.
W Czechach
leczymy się także stomatologiczne. Jak poinformował gazetę NFZ, w tej grupie
świadczeń chodzi przede wszystkim o leczenie osób z niepełnosprawnościami
przeprowadzane w narkozie. W Polsce nie ma zbyt wielu chętnych lecznic, które
by się tym chciały zajmować. W Czechach natomiast kliniki po takie rozwiązania
sięgają chętniej. Do wyspecjalizowanej w stomatologii osób niepełnosprawnych
kliniki w Ostrawie jeżdżą polscy pacjenci m.in. z DPS-ów i domów pomocy.