Edukacja: wrócił zimowy termin zapisów | 07.01.2026
Tegorocznym zapisom do klas pierwszych szkół
podstawowych w RC będą towarzyszyć dwie istotne zmiany. Pierwsza dotyczy ich
terminu, druga odroczenia obowiązku szkolnego. Co oznacza to w praktyce dla
dyrektorów szkół, nauczycieli, rodziców i uczniów?
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 60 s
Migawka z ubiegłorocznych zapisów w Łomnej Dolnej. Fot. Norbert Dąbkowski
Rok temu zapisy do klas pierwszych rozpoczynały
się 1 kwietnia i trwały do końca miesiąca. Od br. szkolnego ich termin przypada
na okres od 15 stycznia do 15 lutego. W tym czasie obowiązek zapisania dziecka
do szkoły podstawowej spoczywa na wszystkich rodzicach dzieci urodzonych od 1
września 2019 roku do 31 sierpnia 2020 roku oraz tych, które w ub. roku
szkolnym otrzymały odroczenie obowiązku szkolnego.
– Kiedyś już były zapisy w terminie zimowym. Potem
przeniesiono je na kwiecień i to było bardzo dobre rozwiązanie. Dziecko jest wtedy
bardziej dojrzałe. Trzy miesiące w życiu przedszkolaka to dość długi czas na
to, żeby wiele rzeczy opanować. Poza tym dzieci po zapisie już cieszą się do
szkoły, a tymczasem muszą jeszcze wrócić do przedszkola na prawie pół roku. Nie
wiemy, dlaczego ministerstwo tak zrobiło. W każdym razie my musimy dostosować
się do tego – stwierdza dyrektorka polskiej szkoły podstawowej w Stonawie
Marcela Gabrhel.
Ministerstwo szkolnictwa przeniosło zapisy na
kwiecień z przełomu stycznia i lutego w 2017 roku. Argumentowało wtedy zbyt
dużą liczbą odroczeń obowiązku szkolnego. Krok ten prawdopodobnie nie przyniósł
jednak spodziewanego efektu, skoro termin zapisów wrócił na zimę, a zasady
przyznawania odroczeń zostały zaostrzone.
– Mówiąc bardzo prosto, odtąd odroczeń już raczej
nie będzie. W grę będą wchodziły tylko bardzo poważne przypadki, które będą
udokumentowane opinią lekarza – z wyjątkiem lekarza rodzinnego i pediatry, lub
psychologa klinicznego oraz opinią poradni pedagogicznej. Nie liczę więc z tym,
że będziemy mieli jakieś odroczenie. Zresztą u nas zawsze było ich mało.
Spośród 30-40 dzieci otrzymywało je 2-3 – przekonuje dyrektor Polskiej Szkoły
Podstawowej w Czeskim Cieszynie Marek Grycz.
Cały artykuł w piątkowym, drukowanym wydaniu gazety.