sobota, 27 czerwca 2026
Imieniny: PL: Cypriana, Emanueli, Władysława| CZ: Ladislav
Glos Live
/
Nahoru

Wycieczka MK PZKO w Olbrachcicach do Zamościa i Sandomierza | 26.06.2026

Siódemka w wielu kulturach uznawana jest za symbol szczęścia, a tegoroczna, już siódma, dwudniowa wycieczka MK PZKO w Olbrachcicach, która odbyła się w dniach 20-21 czerwca, w 100 procentach to potwierdziła. Deszcz padał tylko w trakcie przejazdów, natomiast podczas zwiedzania towarzyszyła nam przepiękna słoneczna pogoda.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 45 s
Grupa w centralnym punkcie Sandomierza. Fot. Albin Budjač

Początek corocznych wycieczek olbrachcickiego Koła datuje się na wrzesień 2013 r., kiedy to odbywały się one raz w roku. Od 2016 r. wyjazdy organizowane są dwa razy w roku, a ścieżki pierwszej tegorocznej wyprawy zawiodły nas do Zamościa i Sandomierza.

W pierwszym dniu podziwialiśmy zamojskie Stare Miasto, które jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Dowiedzieliśmy się wiele o historii samego miasta, które kanclerz i hetman wielki koronny Jan Zamoyski ustanowił w 1589 r. stolicą Ordynacji Zamojskiej, czyli jednej z pierwszych ordynacji magnackich w Polsce. W Zamościu zachowały się również częściowo mury obronne. Jak bronić, to przy użyciu armat, więc w trakcie zwiedzania Bastionu VII w Twierdzy Zamość uczestniczyliśmy w historycznym pokazie, gdzie jedna z naszych uczestniczek musiała załadować działo, zapalić lont, a po wystrzale oczyścić lufę. Za przyuczenie do fachu otrzymała Patent Puszkarza.

Następnie odwiedziliśmy m.in. synagogę, Akademię Zamojską, czyli świecką uczelnię założoną w 1594 roku przez Jana Zamoyskiego, katedrę Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła, której styl architektoniczny związany jest z tzw. renesansem lubelskim, a jej wymiary, w stosunku 3:2, wynoszą: 45 m długości i 30 m szerokości. Nawiązują w ten sposób do wymiarów ówczesnego Zamościa i są równe ich 15-krotnemu pomniejszeniu. Zobaczyliśmy także Pałac Zamoyskich, przed którym stoi pomnik hetmana i kanclerza Jana Zamoyskiego, Aleję Sław usytuowaną na ul. Grodzkiej, liczne place i podwórka, z których na największą uwagę zasługuje Podwórko Marka Grechuty przy ul. Grodzkiej 7 oraz wizytówkę każdego miasta – rynek z dominantą w postaci manierystyczno-barokowego ratusza. Rynek okalają kamienice z podcieniami, a w szczególności wielobarwne kamienice ormiańskie. Po zakończeniu zwiedzania miasta zakwaterowaliśmy się przy samym rynku w Hotelu Zamojskim. Wieczorem można było wziąć udział w rytuałach Nocy Świętojańskiej (Wianki) w Parku Miejskim albo na Rynku Wielkim posłuchać muzyki w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego w Zamościu.

Następnego dnia, po sutym i bardzo smacznym śniadaniu, wyruszyliśmy do Sandomierza, gdzie zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy z perspektywy wody, czyli od rejsu po Wiśle, skąd bardzo ładnie widać panoramę całego miasta i jego głównych zabytków oraz Góry Pieprzowe. Ze statku, tj. wodnego środka transportu, przesiedliśmy się na transport kołowy, meleksy, co pozwoliło nam przyjrzeć się zabytkom z bliska – podziwialiśmy Zamek Sandomierski z przyległymi winnicami, Bazylikę Katedralną, Ucho Igielne (Furtę Dominikańską) oraz rynek z ratuszem. Dojechaliśmy także do Wąwozu Królowej Jadwigi, gdzie skorzystaliśmy z okazji i w przerwie w jeździe udaliśmy się na spacer zachwycając się wyjątkowym ukształtowaniem terenu i otaczającą nas roślinnością. Ostatnim przystankiem była znajdująca się przy samym rynku restauracja „Pod Ciżemką”, gdzie zjedliśmy obiad. Później każdy indywidualnie mógł podejść pod Bramę Opatowską (jedyną zachowaną do dzisiaj), Dom Długosza czy Collegium Gostomianum (budynek zespołu klasztornego jezuitów), w którym obecnie mieści się I Liceum Ogólnokształcące w Sandomierzu. Collegium wzięło swą nazwę od nazwiska fundatora, Hieronima Gostomskiego. Budynek szkoły od zawsze służył celom edukacyjnym, a dodatkowo stał się jednym z najcenniejszych zabytków Sandomierza.Pełni wrażeń wróciliśmy na Zaolzie i już czekamy na sierpniową wyprawę.
Barbara Bubik



Może Cię zainteresować.