poniedziałek, 11 maja 2026
Imieniny: PL: Igi, Mamerta, Miry| CZ: Svatava
Glos Live
/
Nahoru

Tacy Jesteśmy 2021: Andrzej Kroczek | 14.10.2021

Andrzej Kroczek nominowany za zwycięstwo w konkursie „Opowiedz mi o Polsce” (opowieść o nożu pradziadka), ogłoszonym przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie”. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Fot. Agata Kokotek

 
Andrzej Kroczek z Trzyńca był uczniem trzeciej klasy Polskiego Gimnazjum im. J. Słowackiego w Czeskim Cieszynie, kiedy wydobył na światło dzienne historię rodzinną o nożu pradziadka. Od tego czasu minęło półtora roku i obecnie jest studentem Wydziału Materiałów i Technologii Wyższej Szkoły Górniczej-Uniwersytetu Technicznego w Ostrawie. Za opowieść o nożu pradziadka, który stał się pamiątką rodzinną, ówczesny gimnazjalista zdobył 1. wyróżnienie w konkursie pn. „Opowiedz mi o Polsce – Historie rodzinne”. Nie byłoby jednak tego sukcesu, gdyby nie zadanie domowe, które nauczyciel Michał Szczotka zlecił swoim uczniom na seminariach historycznych. Chodziło o napisanie krótkiej opowieści o jakiejś pamiątce rodzinnej lub fotografii związanej z historią Polski. Co ciekawsze wybrał potem na konkurs. Wśród nich pracę Andrzeja. Kim był jego pradziadek?

Gustaw Biłko był Polakiem, mieszkał w Wędryni. Podczas inwazji wojsk hitlerowskich na tereny Zaolzia przyczynił się do akcji wyrzucenia w powietrze mostu na Wędryńce, w którym brała udział polska młodzież. Konsekwencją było zesłanie do obozu koncentracyjnego w Dachau. – Pradziadek dorywczo pracował przed wojną u miejscowego rzeźnika pana Musioła, od którego dużo się nauczył. W momencie, kiedy w Dachau była potrzebna większa liczba rzeźników do fabryki produkującej konserwy mięsne na front, został wybrany spośród wielu zainteresowanych. Po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów zabrał z sobą do domu cztery noże, które w obozie służyły mu do wykonywania swojej pracy. Jeden z nich w naszej rodzinie przetrwał do dziś – powiedział w wywiadzie dla „Głosu” laureat nagrody. Historię noża poznał dzięki opowieści swojego dziadka, syna Gustawa Biłki. 

Do konkursowego tekstu, który zgodnie z regulaminem nie mógł przekroczyć 300 tys. znaków, Andrzej Kroczek dołączył również dwa zdjęcia noża. Jednak tak naprawdę ani nóż, ani konkursowe laury nie są w tym wszystkim najważniejsze. Tym rzeczywistym powodem do dumy jest w przekonaniu nominowanego honor, z jakim postępowali jego przodkowie i który jednocześnie zobowiązuje, by to, co naczerpał w rodzinie, przekazywać dalej.
 
 




Może Cię zainteresować.