wtorek, 12 maja 2026
Imieniny: PL: Dominika, Imeldy, Pankracego| CZ: Pankrác
Glos Live
/
Nahoru

Tacy Jesteśmy 2021: Marek Konieczny | 14.10.2021

Marek Konieczny nominowany za inicjatywy obywatelskie i charytatywne oraz promocję Morza Bałtyckiego. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Fot. Łukasz Klimaniec
 
 
Marek Konieczny ma 22 lata, mieszka w Karwinie, gdzie studiuje marketing na Uniwersytecie Śląskim. Przez lata aktywnie działał w ramach karwińskiej drużyny harcerskiej Wielka Niedźwiedzica. Aktualnie zajmuje się multimediami, fotografią, produkcją filmów promocyjnych, marketingiem i mocno angażuje się w społeczne projekty oraz popularyzowanie Zaolzia. Jego najważniejszym przedsięwzięciem jest projekt „visitKARVINA”, który rozpoczął 20 maja 2020 r.

– Ten projekt ma na celu promowanie Karwiny, jako miasta turystycznego, do którego warto przyjechać. Wiele osób uważa, że Karwina to miasto górnicze i szare, w którym nie ma nic ciekawego. A ja odwrotnie – uważam, że to miasto ma bogatą, skomplikowaną historię i jest tu wiele rzeczy, które warto pokazać – mówi Marek Konieczny.

Swoim doświadczeniem marketingowym wspiera stowarzyszenie S.O.S Karwina, które dąży do wyremontowania budynku dawnego dworca we Frysztacie – pomaga w promowaniu tej idei. Jest także współzałożycielem wraz ze Stanisławem Kołkiem, Józefem Szymeczkiem i Katarzyną Czerną organizacji „Olza Pro” zajmującej się opieką nad zapomnianymi miejscami na Zaolziu i zacieśniającej więzy nie tylko między Zaolziem, a Polską, ale i Polakami mieszkającymi w innych krajach. Z powodzeniem podjął również współpracę ze Stowarzyszeniem „Odra-Niemen”, które w dowód uznania wyróżniło go za udzielane wsparcie.

 


– Lubię pomagać innym. Inspirują mnie moi przyjaciele, osoby mieszkające na Zaolziu, ci którzy działali w harcerstwie, kadra, która mnie uczyła, a także Kongres Polaków i ludzie skupieni wokół niego – podkreśla.

W 2020 r. dokonał niebywałego wyczynu – przeszedł na piechotę wybrzeże Morza Bałtyckiego od Szczecina do Gdańska. W ciągu 15 dni samotnego marszu pokonał około 500 kilometrów! - Lubię podróżować. Planowałem przejść szlak św. Jakuba w Portugali, ale z powodu sytuacji epidemiologicznej nie byłem w stanie tam dotrzeć. Dlatego zdecydowałem się na odcinek tego szlaku w Polsce – wyjaśnia. 

Nominacja do „Tacy Jesteśmy” bardzo go zaskoczyła, bo zdecydowanie bardziej woli działać i pomagać, niż zbierać laury.




Może Cię zainteresować.