Karwina: Odeszło dziewięcioro dzieci i dwie nauczycielki | 27.06.2026
Koniec
czerwca to okres pożegnań nie tylko ze szkołą, ale także z przedszkolem. To
bardzo ważny moment dla starszaków, które po wakacjach usiądą w ławkach
szkolnych.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Pożegnanie starszaków odbyło się w ogrodowej altanie. Fot. Danuta Chlup
Przedszkole
„Bajlandia” w Karwinie-Frysztacie w czwartek po południu pożegnało wychowanków.
W skwarne popołudnie w ogrodzie przedszkolnym spotkały się dzieci z najstarszego
oddziału – „Zielonego Królestwa”, ich rodzice i panie nauczycielki. Przedszkole
opuszcza dziewięcioro przyszłych pierwszoklasistów.
Sześciolatków
żegnano z wielką pompą – uroczystość nosiła nazwę „Gala Oscarów”. Każdy absolwent
przedszkola otrzymał statuetkę, podobnie jak aktorzy, reżyserzy i inne osobistości świata filmu. Kategorie były nieoczywiste: „artystyczna
dusza”, „mistrzyni organizacji”, „mistrzyni przytulania”, „cichy obserwator” i
inne. Ponadto starszaki otrzymały także nagrody za zadania domowe. Zapytaliśmy
o to panią Dominikę Bizoń, która wraz z panią Aleksandrą Matkowską prowadziła „Zielone
Królestwo”.
GALERIE Pożegnanie starszaków
– W
poniedziałki starszacy otrzymywali różne karty pracy, w zależności od tego, co
dany starszak miałby jeszcze potrenować. Jedni otrzymywali zadania
matematyczne, inni prace motoryczne, związane z wycinaniem. Na wykonanie zadania
mieli cały tydzień. To było powolne wdrażanie w szkolne zadania domowe, które,
jak wiadomo, trzeba odrobić na następny dzień – wyjaśniła pani Dominika.
Dzieci
żegnały się z przedszkolem piosenką, wierszem, tańcem. Pożegnanie starszaków
było połączone z obchodami Dnia Matki i Dnia Ojca. Były zatem także życzenia i
puchary dla rodziców. Z przedszkolem
rozstawały się nie tylko najstarsze dzieci, ale także dwie nauczycielki: Dominika
Bizoń i Nela Szarowska. Powodem jest smutny fakt, że placówka w przyszłym roku
szkolnym się pomniejszy.
–
Skurczy nam się przedszkole, zgłoszono tylko trójkę nowych dzieci. Dlatego w
przyszłym roku szkolnym będziemy mieli tylko dwa oddziały zamiast trzech – wyjaśniła
kierowniczka przedszkola Barbara Ondruch. Dominika
Bizoń nadal będzie spotykała w pracy swoich wychowanków, ponieważ podejmie
pracę jako nauczycielka młodszych klas w stojącej po sąsiedzku polskiej
podstawówce.